Jak szybko naprawdę można złapać chorobę w samolocie i jak bardzo należy się martwić?

Kiedy samolot z Dubaju wylądował wczoraj rano w Nowym Jorku z doniesieniami, że pasażerowie kaszlą i wymiotują, urzędnicy ds. zdrowia przystąpili do akcji - zatrzymali samolot i przebadali wszystkich 549 pasażerów i członków załogi pod kątem chorób, zanim pozwolili im wysiąść. Chociaż początkowe raporty wskazywały, że 100 lub więcej osób miało objawy, później ogłoszono, że tylko 11 osób było na tyle chorych, że można było trafić do szpitala, a przyczyną wydawała się grypa.
Naród wzdychał zbiorowo. Z ulgą usłyszeliśmy, że choroba to „tylko” grypa, a nie śmiertelny zespół oddechowy na Bliskim Wschodzie (MERS) czy inny nieznany patogen. Z drugiej strony grypa może być również niezwykle poważna i przerażające jest myślenie, że osoby, które pozornie były zdrowe, kiedy wsiadały do samolotu, miały tak poważne objawy zaledwie 14 godzin później.
To skłoniło nas do myślenia: Jak duże jest naprawdę ryzyko, jeśli chodzi o zarażenie się infekcjami, takimi jak grypa - i jak szybko może dojść do przeniesienia? Aby się tego dowiedzieć, przyjrzeliśmy się badaniom i rozmawialiśmy z ekspertami, którzy dokładnie to badają. Oto, czego się dowiedzieliśmy.
Jest jeszcze za wcześnie, aby powiedzieć, jak dokładnie lub od kogo ludzie na pokładzie lotu Emirates 203 zachorowali na grypę. Jednak niedawne badania nad przenoszeniem grypy na pokładzie samolotu dają nam kilka wskazówek, jak to się mogło stać - i jak prawdopodobnie nie.
Badanie opublikowane w marcu w Proceedings National Academy of Sciences przeprowadził kilka eksperymentów w celu zbadania prawdopodobieństwa, że zakażony pasażer przenosi chorobę, taką jak grypa - o której wiadomo, że przenosi się drogą kropelkową - na innych pasażerów. Naukowcy odkryli, że w przypadku osób siedzących na jednym lub dwóch siedzeniach z boku lub w jednym rzędzie do przodu lub do tyłu, prawdopodobieństwo złapania zakaźnego wirusa wynosiło około 80%.
Poza tym bezpośrednim promieniem od chory pasażer ryzyko było jednak znacznie mniejsze - tylko około 3%. Ponieważ krople powietrza z kichania i kaszlu zwykle nie przemieszczają się znacznie dalej niż kilka stóp, większość pasażerów samolotu byłaby chroniona przed wirusem przenoszonym drogą powietrzną, mówi dr Vicki Stover Hertzberg, profesor biostatystyki i bioinformatyki na Uniwersytecie Emory i pierwszy autor badania.
Hertzberg twierdzi, że to mit, że recyrkulacja powietrza w samolotach zwiększa prawdopodobieństwo rozprzestrzeniania się wirusów po całej kabinie. „Większość nowoczesnych samolotów wlewa świeże powietrze z bardzo dużą szybkością”, mówi, „właściwie częściej niż w typowym nowoczesnym biurowcu”.
Jeszcze jednym czynnikiem, o którym należy pomyśleć, jest personel pokładowy którzy nieustannie poruszają się po kabinie i dotykają jedzenia i napojów. Chorzy członkowie załogi rzadziej przychodzą do pracy niż zdrowi, zaznaczają Hertzberg i jej koledzy w swoim artykule - ale jeśli to zrobią, zgodnie z obliczeniami badania, prawdopodobnie zarazią 4,6 osób podczas jednego lotu.
Istnieją również inne zastrzeżenia dotyczące badania Hertzberga. W badaniu uwzględniono tylko ryzyko związane z wirusami przenoszonymi drogą powietrzną, a nie wirusami pozostawionymi na powierzchniach, takich jak oparcie siedzenia lub klamka drzwi łazienki, które mogą zostać skażone przez osobę chorą, a następnie przez osobę niezainfekowaną.
W badaniu obliczono ryzyko na podstawie czterech do pięciu godzin spędzonych w samolocie, bez jakiejkolwiek cyrkulacji powietrza, w celu symulacji siedzenia na płycie lotniska przez długi czas. Następnie naukowcy czterokrotnie zwiększyli ten wskaźnik infekcji, zakładając „niezwykle wysoki wskaźnik infekcji” w „najgorszym przypadku”.
Ale Hertzberg przyznaje, że im dłuższy lot, tym większe ryzyko przeniesienia . „Naprawdę nie patrzyliśmy na loty długodystansowe, ale powiem, że im dłużej jesteś w powietrzu, tym więcej osób się porusza: korzysta z łazienki, prostuje nogi, je posiłki” - mówi. „Zatem różnica między osobami siedzącymi bezpośrednio wokół Ciebie a tymi, którzy nie są zbyt blisko Ciebie, zacznie się zmniejszać - nie za bardzo, ale na pewno trochę.”
Według amerykańskich Centrów ds. Zwalczanie i zapobieganie chorobom (CDC), objawy grypy „mogą rozpocząć się około dwóch dni (ale mogą trwać od jednego do czterech dni) po dostaniu się wirusa do organizmu”. Więc chociaż jest możliwe, że ludzie złapali grypę na pokładzie 14-godzinnego lotu z Dubaju do Nowego Jorku, bardziej prawdopodobne jest, że byli chorzy już w momencie wejścia na pokład.
„Wirus grypy mutuje w każdym rok i być może jest to nowy, szybko rozprzestrzeniający się szczep grypy - ale wątpię, że tak jest ”- mówi Ian Sheffer, MD, adiunkt medycyny i doktor chorób zakaźnych w Drexel College of Medicine. „Myślę, że ci ludzie prawdopodobnie podnieśli go, zanim wsiedli do tego samolotu, być może podczas poprzedniego lotu lub w innym miejscu podczas swoich podróży”.
W końcu samoloty nie są jedynymi miejscami, w których występują zarazki; lotniska, hotele i autobusy wycieczkowe również mogą być ich pełne. (Na przykład tace, które przechowują twoje rzeczy na linii bezpieczeństwa, są znanym gorącym miejscem dla wirusów). A ponieważ nie ma rutynowych badań przesiewowych w celu przetestowania ludzi pod kątem chorób przed lotem, zauważa Hertzberg, nie ma możliwości dowiedzenia się, czy te pasażerowie byli już zarażeni, zanim weszli na pokład.
Grypa jest szczególnie niepokojąca, jeśli chodzi o przenoszenie się w zamkniętych przestrzeniach, ponieważ przenosi się przez kropelki dróg oddechowych. Ale to nie jedyna choroba, która rozprzestrzenia się w ten sposób; MERS, odra, gruźlica i zespół ostrej niewydolności oddechowej (SARS) działają w podobny sposób, mówi Hertzberg. „Im dłużej przebywasz w pobliżu osoby z którąkolwiek z nich, tym większe jest prawdopodobieństwo, że zostaniesz zarażony” - dodaje.
Norowirus, znany również jako grypa żołądkowa, może być również przenoszony na samolotach, zgodnie z wcześniejszymi badaniami. Na przykład w 2008 r. Ponad 20 pasażerów zachorowało na biegunkę i wymioty w ciągu trzech godzin od startu z Bostonu samolotem do Los Angeles; w analizie opublikowanej później w Clinical Infectious Diseases naukowcy doszli do wniosku, że „pomimo krótkiego czasu trwania transmisji norowirusa prawdopodobnie wystąpiło podczas lotu”.
Oczywiście wiele innych chorób może się również rozprzestrzeniać poprzez kontakt z zarażonymi osobami. I nawet jeśli nie zbadano ich szybkości transmisji samolotów, nadal mogą być powodem do niepokoju. W rzeczywistości tego samego dnia, w którym samolot Emirates został zatrzymany w Nowym Jorku, we Francji ewakuowano inny samolot w obawie, że ktoś na pokładzie może mieć cholerę. (Cholera, która później została wykluczona, jest infekcją bakteryjną, która rozprzestrzenia się, gdy odchody zakażonej osoby zanieczyszczają żywność lub wodę.)
I chociaż technicznie rzecz biorąc nie jest to choroba, pojawiły się również ostatnie doniesienia o pluskwy atakujące loty międzynarodowe i gryzące pasażerów na pokładzie. Air India, linia lotnicza wymieniona przez kilku pasażerów w skargach z początku lata tego lata, powiedziała NBC News, że jest „głęboko zaniepokojona” doniesieniami - i że dokonała fumigacji i przeglądu tapicerki w samolotach, o których mowa - ale nazwała te odcinki „ pojedyncze incydenty. ”
Aby otrzymywać nasze najważniejsze artykuły do skrzynki odbiorczej, zapisz się do biuletynu Zdrowy tryb życia
Poza tym podróżując w dosłownej bańce, nie ma niezawodnego sposobu zapobiegania infekcjom wszelkimi chorobami lub pasożytami, które tam występują. Ale Hertzberg twierdzi, że podróżni lotniczy nadal mogą zmniejszyć ryzyko zachorowania, wykonując kilka prostych kroków.
„Radzę zająć miejsce przy oknie i pozostać na miejscu” - mówi. „Im rzadziej się poruszasz i im mniej kontaktujesz się z innymi ludźmi, tym mniejsze są Twoje szanse na zarażenie się”.
Oczywiście dodaje, że wybór miejsca to coś więcej niż zapobieganie chorobom - a niektórzy ludzie mogą przedkładać możliwość poruszania się w trakcie lotu niż niewielką ochronę, jaką zapewnia miejsce przy oknie. Osoby, które są narażone na zakrzepy krwi, takie jak palacze i kobiety stosujące doustne środki antykoncepcyjne, powinny szczególnie ostrożnie wstawać i prostować nogi podczas długich lotów - mówi dr Sheffer.
Świadomość twarzy oraz mycie rąk po dotknięciu powierzchni wspólnych również może zmniejszyć ryzyko infekcji. Hertzberg zaleca również wyłączanie wentylatora nad fotelem - nie dlatego, że powietrze wpadające przez wentylację samolotu zawiera zarazki grypy, ale dlatego, że wszelkie zarazki, które twój współlokator kaszle lub kicha, mogą „zostać wciągnięte przez ten strumień powietrza i skierowane w Twoją stronę”, ”Mówi.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!