Jak przestałem czuć się winny z powodu jedzenia

Kilka miesięcy temu wyszedłem na lunch ze znajomym. Kiedy przeglądałem menu, powiedziała, że planuje zamówić coś lekkiego, ponieważ przesadziła z pizzą i piwem poprzedniego wieczoru. Następnie wyjaśniła, że była „taka zła” i chce być dzisiaj „dobra”.
Nie lubię używać słów „dobra” lub „zła” do opisania wyborów żywieniowych, ale Wiedziałem dokładnie, jak się czuła. Wiele razy w moim życiu czułem się winny z powodu wyborów żywieniowych, których dokonałem, lub tego, ile z nich jadłem. Ale im więcej myślałem o tym, co powiedział mój przyjaciel, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że jedzenie pewnych potraw nie powinno nikomu czuć się dobrze ani źle.
Podobnie jak wielu ludzi, czułem się źle, pożerając prawie kilkanaście świeżo upieczonych ciasteczek lub cały talerz nachos z kurczaka buffalo w barze. Z drugiej strony, czułam się dobrze, jadąc świeżą sałatkę z pieczonym tofu lub pijąc jasnozielony koktajl. Próbowałem nawet nadrobić coś złego, jedząc coś dobrego. Ale z biegiem lat nauczyłem się, że ocenianie jedzenia nie pozwala mi cieszyć się nim w pełni.
Wycieczka do Orlando dla smakoszy zmieniła moje myślenie o jedzeniu na zawsze. Celem wyjazdu było poznanie kulinarnej i kulinarnej sceny, co oznaczało jedzenie bez przerwy przez prawie pięć dni bez przerwy. Przez większość czasu jedliśmy więcej niż trzy posiłki dziennie! Po przesadnym zjedzeniu pierwszego posiłku w podróży następnego ranka poczułem się trochę źle, więc przysiągłem sobie, że zjem lekki. Brzmi znajomo?
Cóż, następnego ranka grupa cieszyła się najbardziej niesamowitym brunchem w Bull & amp; Niedźwiedź w Waldorf Astoria. Pasta obejmowała świeżo wyciskany sok, wspaniały wybór ciast, miodowo-truflowe masło, wołowinę Angus Prime, stek z antrykotu tomahawk, jajka, placki ziemniaczane i wiele innych. Już wtedy wiedziałem, że nadanie temu pokarmowi sądu moralnego uniemożliwi mi cieszenie się nim w pełni. Tęskniłbym za smakami, teksturami i zapachami, ponieważ byłbym tak skupiony na staraniu się być dobrym. Więc od razu zdecydowałem się cieszyć tym, co jadłem i nie pozwolić, by wpłynęło to na to, jak się czuję - i, chłopcze, czy jadłem! Orlando Culinary Tour była jednym z najwspanialszych doświadczeń kulinarnych w moim życiu.
Ta podróż nauczyła mnie, jak naprawdę doceniać jedzenie. Dowiedziałem się, że im bardziej oceniam to, co jem, tym mniej smaczne stawało się jedzenie. Nadmierna obsesja na punkcie każdego kęsa, który wkładam do ust, była wyczerpująca. Ale po spędzeniu pięciu dni w otoczeniu niesamowitego jedzenia i entuzjastycznych smakoszy zdałem sobie sprawę, że prowadzenie zdrowego trybu życia i utrzymanie poczucia wielkiej wagi to kwestia równowagi. Ja to widzę, w mojej diecie jest miejsce na zdrową żywność, ale także na odrobinę oddania się od czasu do czasu!
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!