Jak pozbyłem się poczucia winy żywnościowej

thumbnail for this post


Edel Rodriguez Przeglądałem menu w restauracji z przyjaciółką w zeszłym miesiącu, kiedy oświadczyła, że ​​będzie jadła światło na lunch. „Byłam straszna zeszłej nocy” - jęknęła, mając na myśli jedną z smażonych bułeczek jajecznych, które zjadła na obiad. „Zdecydowanie chcę być dzisiaj dobry”. Wiedziałem dokładnie, jak się czuje - starałem się być „dobry” na lunchu, aby zrównoważyć to, jak „źle” planowałem być na kolacji! Ale im więcej rozmawialiśmy o naszych wyborach żywieniowych, tym bardziej się zastanawiałem: kiedy jedzenie stało się takim moralnym osądem?

Pogryzaj marchewkowe kije i jesteś `` święty '', pożeraj Death by Chocolate dla deser i jesteś „grzesznikiem”. Surowa żywność „oczyszcza”, a jagody uprawiane tradycyjnie są „brudne”. Jeśli masz niezbyt zdrowy posiłek i próbujesz schudnąć, „oszukiwałeś”. I oczywiście wszyscy mamy swoje „grzeszne przyjemności” - jedzenie tak zabronione, że aż żałujemy, że je zjedliśmy (ktoś ma masło na popcornie z filmu?). Teraz, gdy wiemy, jak ważne jest odżywianie się w sposób ekologiczny, lokalny i zrównoważony, nasze poczucie winy jest potęgowane: nawet na pożywnej diecie czujemy się `` niegrzeczni '', jeśli wybierzemy łososia hodowlanego zamiast droższego łowionego na wolności lub kupimy ziemniaki które nie zostały wykopane z ogrodu przy ulicy.

Oczywiście poczucie winy z powodu tego, co jemy, nie jest niczym nowym. Ale wydaje się, że jesteśmy dla siebie trudniejsi niż kiedykolwiek wcześniej. Zastanawianie się nad tym, jak okropny jestem kupowanie nieorganicznych jabłek, wpływa na mnie mój rdzeń.

Wywieranie na siebie presji, aby jeść idealnie, powoduje głodzenie procesu jedzenia wszelkich przyjemności. Odeszła ekstaza rozkoszowania się smakami, teksturami, słonością, słodyczą. Niezależnie od tego, czy jest to dobrze doprawiony stek, homar zanurzony w maśle, czy świeżo popękany creme brulee, docenienie jedzenia jest jego własnym małym rajem. Im bardziej oceniamy każdy kęs, tym mniej smaczny smakuje. I spójrzmy prawdzie w oczy: przesadne przemyślenie każdej rzeczy, którą wkładamy do ust, może wywołać w nas obsesję, prowadząc do zachcianek i obżarstwa - najdalej od „dobra”, do którego wybraliśmy!

Ja w końcu zobaczyłem, że moje moralne odżywianie przejęło w zeszłym tygodniu domowy posiłek z mężem i przyjacielem. Podaliśmy coś, co uważałem za zdrowy posiłek złożony z grillowanego kurczaka i warzyw.

„Mmm, pyszne” - powiedział mój przyjaciel. „Skąd masz squasha?”

„Sklep spożywczy” - odpowiedziałem.

„Ja też czasami jestem taki zły” - zwierzyła się. „Nie ma powodu, dla którego nie mielibyśmy kupować wszystkiego na targu”.

Skinąłem głową, ale w środku kipiałem. Posiłek był świeży, bogaty w składniki odżywcze i przy odrobinie dymu z grilla całkiem cholernie smaczny. Jak to pyszne jedzenie mogło sprawić, że poczułam się porażką? Lubię unikać hormonów i pestycydów tak samo jak każdy inny, ale czasami jest dobry powód, dla którego nie mogę trafić na rynek rolników.

Dobrze żyć po wszystko, tak naprawdę chodzi o równowagę. Czasami czytam Tydzień , aby uzyskać dawkę poważnych wiadomości, czasami oglądam reality TV, aby pomóc sobie w stylu „Hell no!” Tak, jak ja to widzę, trochę tłustego dania na wynos z powtórzeniem Jersey Shore może być dobre dla mojej duszy.

Powiedziałeś nam: po zjedzeniu czegoś „złego”, czy spróbuj to nadrobić, jedząc coś „dobrego” przy następnym posiłku?




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Jak pozbyć się truskawkowych nóg

Przyczyny ObjawyLeczenie Perspektywa Zapobieganie Uwzględniamy produkty, które …

A thumbnail image

Jak późno może być Twój okres po przyjęciu planu B?

Krótka odpowiedź Identyfikacja miesiączki Efekty uboczne a miesiączka Oznaki …

A thumbnail image

Jak praca - w domu i poza nim - wpływa na małżeństwo

Dobra wiadomość dla pracujących kobiet: nowe badanie pokazuje, że problemy …