Jak dieta i ćwiczenia pomogły mi w radzeniu sobie z reumatoidalnym zapaleniem stawów

Zmiany stylu życia odegrały ważną rolę w polepszeniu mojego nastroju, utrzymaniu wysokiego poziomu energii i pomogły mi zachować pozytywne nastawienie po diagnozie zmieniającej życie.
„Jak oceniasz swój ból w skali od 1 do 10?” zapytał lekarz.
„9 i pół” - odpowiedziałem bez wahania.
Tego dnia zdiagnozowano u mnie reumatoidalne zapalenie stawów. I chociaż ból był ogromny, nie czułam nic poza ulgą.
Od miesięcy borykałem się z bólem tak bardzo, że nie mogłem zejść po schodach ani samodzielnie otworzyć butelki, a teraz miałem odpowiedzi .
„Kiedy dziś wyjdziesz stąd i nieuchronnie wygooglujesz swój stan, zignoruj wszystko, co przeczytałeś o leczeniu za pomocą samej diety. Niezwykle ważne jest, abyś zażywał lekarstwa ”, ostrzegł lekarz.
Skinęłam głową i posłusznie wzięłam receptę, lista leków, o których dowiedziałem się później, zawierała listę skutków ubocznych na długości mojego przedramienia. Ale byłam wdzięczna za leczenie.
Zanim ból opanował moje ciało i obserwowałam, jak moje stawy puchną jeden po drugim - zaczynając od nadgarstków, później przechodząc do palców, kolan i stóp - ja był podekscytowany rozpoczęciem nowego programu ćwiczeń.
Wyglądało na to, że wszyscy, których znałem, zaczęli trenować z ciężarami. Spędziłem lata biegając na bieżni aż do wyczerpania, próbując schudnąć, a teraz znalazłem ćwiczenie, w którym nie skupiałem się na utracie wagi, ale na wzmocnieniu się.
chciałem też poprawić swoją dietę. Za bardzo polegałem na szybkich posiłkach i daniach na wynos i zaczynałem czuć się ospały. Uzbroiłam się w zdrowe książki kucharskie i byłam gotowa na nowy początek.
Właśnie poszedłem na siłownię, kiedy zacząłem zauważać niewygodne ukłucie w nadgarstkach. Wkrótce nie mogłem siedzieć ze skrzyżowanymi nogami ani kucać na udach. Te plany dotyczące poprawy kondycji i zdrowia powoli odchodziły na dalszy plan - jak mogłem kucać lub łowić się na ławce, kiedy starałem się wstać z łóżka?
Po postawieniu diagnozy stwierdziłem, że to nie zadziała zdefiniuj mnie. Byłem zdeterminowany, aby wznieść się ponad to - i ku zaskoczeniu wielu, byłem zdecydowany pójść na siłownię i zmienić swój styl życia.
Zmiana diety i rutyny ćwiczeń
Najpierw najważniejsze , Dotarłem na siłownię. Zacząłem od pływania, ćwiczeń o najmniejszym wpływie na moje stawy, a następnie przeszedłem do innych mało obciążających aktywności, takich jak jazda na rowerze stacjonarnym.
Wtedy nadszedł czas, aby wypróbować ciężarki. Daleki od bycia czymś, czego nie powinienem próbować z powodu mojej diagnozy, mój lekarz wyjaśnił, że trening siłowy jest w rzeczywistości świetnym zajęciem dla osób z zapaleniem stawów, ponieważ wzmacnia mięśnie wokół stawów, zmniejszając ich wpływ.
Chodziłem wieczorami, kiedy mój ból i obrzęk były mniej nasilone, i zacząłem od lekkich ciężarów, powoli zwiększając obciążenie tydzień po tygodniu.
Wkrótce podnosiłem ciężary 5 razy tydzień. Tak bardzo mi się podobało, że chodzenie na siłownię było czymś, czego nie mogłem się doczekać, a nie bałem się. Po każdym treningu moje ciało wydawało się inne: luźniejsze, bardziej gibkie.
Wychodziłem z każdej sesji, czując, że moja pewność siebie i nastrój rosną.
Aby wesprzeć mój nowy program ćwiczeń, zacząłem dostarczać swojemu organizmowi pokarmów przeciwzapalnych i bogatych w przeciwutleniacze, takich jak owoce, warzywa, orzechy i fasolę oraz wycinałem wiele przetworzonej żywności, którą jadłem.
Dodałem tłuste ryby, które podobno zmniejszają stan zapalny u osób z RZS. Uzupełniłem także białko, aby uzupełnić mój nowy schemat ćwiczeń i z czasem pomóc zbudować te mięśnie wspierające stawy.
Pozwoliłem trochę miejsca na smakołyki, ale skupiłem się na gotowaniu od podstaw większości posiłków i napełnianiu ich jak największą ilością dobroci.
Zgodnie z zaleceniami mojego lekarza kontynuowałem też przyjmowanie leków.
Od bólu do remisji
Minęło kilka miesięcy. Tam, gdzie kiedyś zmęczenie sprawiło, że poczułem się zamglony, ospały i zasiniony, zacząłem czuć się ożywiony.
Każdy dzień zaczynałam i kończyłam pełen energii i skupienia. Spałem lepiej i czułem się bardziej pozytywnie.
Spędziłem trochę czasu narzekając na swoje ciało za ból i opuchnięte stawy, ale powoli zacząłem czuć się z tym dobrze. Mogłem podnosić duże ciężary. Mogłem biegać, kucać i robić okrążenia.
Kilka miesięcy wcześniej miałem problem z odkręceniem nakrętki z butelki - teraz doskonaliłem martwy ciąg.
Również moja dieta miała wyraźny wpływ. Oprócz lśniących włosów, świecącej skóry i mocnych paznokci, naprawdę czułam się bardziej elastyczna.
Około 14 miesięcy po postawieniu diagnozy wszedłem do gabinetu lekarskiego bez bólu i sztywności.
„Jak oceniasz swój ból w skali od 1 do 10?” zapytał mnie. „Zero” - odpowiedziałem.
Moje wyniki badań krwi potwierdziły mnie. Moje poziomy zapalne wróciły do normy. Opuchlizna, ból i sztywność zniknęły.
Oficjalnie miałem remisję.
Promyk nadziei
Nigdy nie będę w stanie dokładnie określić, jak dużą rolę odgrywa dieta i ćwiczenia pomogła mi w leczeniu reumatoidalnego zapalenia stawów.
Miałem szczęście, że wyjątkowo dobrze zareagowałem na moje leczenie, w sposób, w jaki nie wszyscy.
Wiem tylko, że dieta i ćwiczenia utrzymały mnie w optymistyce w obliczu trudnej diagnozy. Odegrali niezwykle ważną rolę w poprawianiu mojego nastroju, utrzymywaniu wysokiej energii i pomaganiu mi pozostać pozytywnym po diagnozy zmieniającej życie.
powiązane historie
- Jak technologia pomaga społeczności reumatoidalnego zapalenia stawów
- Erozja kości z reumatoidalnym zapaleniem stawów: zapobieganie i leczenie
- 6 Wskazówki dotyczące organizowania wydarzeń rodzinnych dla osób mieszkających z reumatoidalnym zapaleniem stawów
- Jak reumatoidalne zapalenie stawów wpływa na moje życie Wybory: co chcę, żeby ludzie wiedzieli
- Ślub z reumatoidalnym zapaleniem stawów: moja historia
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!