Jak bycie Amerykaninem pierwszego pokolenia wpłynęło na moje zdrowie psychiczne

thumbnail for this post


Kiedy zacząłem regularnie odwiedzać psychoterapeutę w wieku około dwudziestu lat, moi rodzice byli zaniepokojeni. „ Pero que paso? Vamos a rezar (Ale co się stało? Módlmy się) ”- powiedzieli. W gospodarstwach domowych Latinx, takich jak ten, w którym dorastałem, zdrowie psychiczne nie jest tematem rozmów podczas kolacji, a możliwość skorzystania z profesjonalnej pomocy jest rzadkim przywilejem. Moja rodzina nie miała luksusu oddania terapeuty, co może być kosztowne, jeśli nie masz odpowiedniego wykształcenia i dostępu do zasobów. Ich priorytetem było postawienie jedzenia na stole. Jeśli jako dziecko wydawałem się smutny lub pełen zmartwień, zachęcano mnie do praktykowania pozytywnego nastawienia, nadziei na lepsze jutro lub otwarcia Biblii.

Moja rodzina nie była w tym sama. Według Centers for Disease Control and Prevention, Latynosów napotyka społeczne i ekonomiczne przeszkody w zakresie zdrowia i opieki zdrowotnej, ponieważ wiele z nich pochodzi z grup o niższych dochodach, nie jest ubezpieczonych lub ma nieudokumentowany status prawny, między innymi. Z danych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (APA) wynika również, że tylko 1 na 20 Latynosów korzysta z usług specjalistów od zdrowia psychicznego; według danych APA może to być wynikiem stygmatyzacji, dyskryminacji, braku wiedzy i / lub braku ubezpieczenia.

Dorośli w moim życiu pomogli swoim dzieciom uspokoić się głupimi rymowankami, które wychowywali się w stylu „ sana, sana, culito de rana (leczyć, leczyć, ogon małej żaby)”, co moi rodzice żartobliwie odnosili się do mojego okresu dojrzewania i dorosłości za każdym razem, gdy wyrażałem emocjonalny ból Nie całkiem rozumiem.

Chociaż moi rodzice wspierają moje leczenie psychiatryczne, nigdy w pełni nie rozumieli, dlaczego walczyłem w sposób, w jaki oni nie mieli. Urodziłem się w USA, co nieodłącznie dało mi dostęp do edukacji i bogatych doświadczeń życiowych, o które mi chodziło. Moi rodzice i dwoje starszego rodzeństwa uciekli z Nikaragui pod koniec lat osiemdziesiątych, uciekając przed socjalistycznymi rządami sandinistów, lewicowej organizacji politycznej, która stworzyła warunki życia rodzinom z klasy robotniczej, takie jak moje. Chociaż podczas podróży do USA pozostawili krewnych i stanęli w obliczu groźnej dla życia przemocy, przybyli z kieszeniami pełnymi optymizmu i chęci prosperowania w obcym im kraju i języku. Ich indoktrynacja w amerykańskim społeczeństwie nie była łatwa, ale uważają, że niebezpieczne doświadczenie przekroczenia granicy jest jedną z największych przeszkód życiowych - coś, co jest teraz minione dekady. Jednak realia wahania się między dwiema całkowicie różnymi kulturami przyniosły mi swój własny zestaw wyzwań związanych ze zdrowiem psychicznym.

Tak, moi rodzice, rodzeństwo i krewni w Nikaragui-Amerykanach cierpią z powodu własnej mieszanki niepokojów . Jednak zawsze wyróżniano mnie jako osobę, która jest odrobinę bardziej… w ich słowach wrażliwa . Jak to się dzieje, że imigranci, którzy uciekli ze swojego ojczystego kraju, wydają się mieć lepsze zdrowie psychiczne niż ja, Amerykanin, który wychował się w bezpiecznym miejscu z wygodami takimi jak Fruit Loops i Nickelodeon? Eksperci nazywają to zjawisko „paradoksem imigranta”.

Paradoks imigranta został zdefiniowany przez Towarzystwo Badań i Rozwoju Dzieci (SRCD) jako zjawisko, które wyjaśnia, dlaczego młodzież urodzona w USA częściej doświadcza wyższych wskaźniki problemów ze zdrowiem psychicznym niż młodzież, która wyemigrowała z obcego kraju. Dr Amy Marks, profesor psychologii i przewodnicząca wydziału na Suffolk University, która od lat pisze o paradoksie, podkreśla badania i mówi Zdrowie , że osoby urodzone za granicą wydają się zdrowsze niż osoby tu urodzone w Stanach Zjednoczonych - chociaż jest inaczej w przypadku niektórych grup Latynosów.

Chociaż wpływ czyjegoś zdrowia psychicznego jest wielowymiarowy (w przypadku imigrantów czynniki takie jak pochodzenie narodowe, rasa, sposób przybycia do nowego kraju, płeć , a status społeczno-ekonomiczny jest ważny do rozważenia), według badania z 2009 roku opublikowanego w American Journal of Public Health , im dłużej imigranci spędzają w USA, tym większe jest u nich ryzyko zaburzeń psychicznych. Wynika to częściowo z systemowej dyskryminacji, wiktymizacji i odrzucenia, z jakimi wspólnie spotykają się te rodziny w tym nowym kraju, a także z konfliktu rodzinnego, który powstaje w wyniku akulturacji - dostosowania do nowych norm kulturowych i społecznych.

Według Marksa imigranci i osoby z pierwszego pokolenia z rodzin imigranckich akulturują się w społeczeństwie zbudowanym na rasistowskich i opresyjnych systemach, które istniały od setek lat. Innymi słowy, ludzie z hiszpańskojęzycznych krajów Ameryki Łacińskiej przyjmują przeważnie białą normę anglojęzyczną. „Jeśli urodziłeś się w tym systemie i pochodzisz z pozaeuropejskiego środowiska o ciemniejszej karnacji, może to mieć na ciebie wyraźniejszy wpływ” - mówi Marks, wyjaśniając, jak dyskryminacja wpływa na zdrowie psychiczne populacji, takich jak społeczność Latinx. Pozytywna pozycja społeczna, „harmonia rodzinna” i łatwiejsza integracja z kulturą Stanów Zjednoczonych zmniejszają ryzyko wystąpienia zaburzeń zdrowia psychicznego.

Pomimo miłości i rozpieszczania, które otrzymałem jako dziecko, w moim domu również panowała nadmierna konsumpcja alkoholu , co naraziło mnie na długotrwałe krzywdy przemocy domowej i innych form przemocy fizycznej i emocjonalnej. Niektóre z moich najwcześniejszych wspomnień to płacz w sypialni, trzaskanie drzwiami ze strachu i poczucie izolacji po tym, jak byłem świadkiem pijackich kłótni między moją matką a ojcem.

Marks twierdzi, że dobrze udokumentowane jest używanie alkoholu i narkotyków są powiązane z zaburzeniami zdrowia psychicznego i chociaż przyczyny tego spożycia są niejasne, zasadniczo radzą sobie z mechanizmami, które prowadzą do zaburzeń, takich jak depresja, które wyzwalają dalsze wyzwania. Zauważa, że ​​chociaż te wzorce są powszechne w społeczeństwie USA, szczególnie wśród młodych ludzi, istnieje nieproporcjonalny wzrost w grupach, które są bardziej uciskane - jak moja własna społeczność Latynosów.

Według badania z 2007 roku opublikowanego w czasopiśmie Nauki społeczne i medycyna , zgodnie z akulturacją Latynosów, prawdopodobnie przyjmą niezdrowe zachowania, takie jak palenie, nadmierne spożycie alkoholu i złe nawyki żywieniowe. Destrukcyjny związek mojego ojca z alkoholem tylko pogarszał się, im dłużej mieszkał w USA. Dorastając miałem własne mechanizmy radzenia sobie: częste napady złości, przejadanie się i tendencje aspołeczne. Oczywiście nie zdawałem sobie wtedy sprawy, że te zachowania są w rzeczywistości oznakami zespołu stresu pourazowego, ale wiedziałem na pewnym poziomie, że potrzebuję czegoś więcej niż rymowanki.

Nie tak, że imigranci Latinx robią nie cierpią na zaburzenia zdrowia psychicznego, to jest to, że latynoski w pierwszym pokoleniu i urodzone w USA cierpią w bardziej nieproporcjonalnym tempie z powodu presji systemowej i niedoskonałości, których doświadczają dorastając. Populacja Latinx jest bardzo zróżnicowana, a akulturacja i inkulturacja są różne. Oznacza to, że doświadczenia Latynosów w Stanach Zjednoczonych są bardzo różne w zależności od narodowości, statusu socjoekonomicznego i zdolności asymilacji tej osoby do dominującej kultury amerykańskiej, zgodnie z artykułem z 2007 roku opublikowanym w czasopiśmie Research in Human Development , a także artykuł z 2009 w Nauki społeczne i medycyna .

„Ważne jest, aby wziąć pod uwagę populację, do której przybywają imigranci i skąd pochodzą” - mówi Marks. „Niektórzy uczeni twierdzą, że dopasowanie między praktykami kulturowymi a sposobem, w jaki dopasowują się one do nowego domu rodziny imigrantów, zmienia to wszystko pod względem zdrowia psychicznego - na przykład bez względu na to, czy można znaleźć znane wam jedzenie, czy znaki na autobusach, które mają sens.”

Moja rodzina stosunkowo łatwo przystosowała się do Miami, gdzie nierzadko można znaleźć hiszpańskojęzyczne osoby oraz ryż i fasolę. Ale chociaż dorastałem, czując się bezpiecznie w jednorodnej społeczności Latynosów, Latynosowie tacy jak ja rozumieją, że istnieje duża różnica w posiadaniu bogatych rodziców, na przykład jasnoskórych lekarzy urodzonych w Puerto Rico, i rodziców takich jak moja matka i ojciec, ciemna -uczestniczka i mechanik urodzona w Nikaragui.

Kiedy wyjechałem do college'u, a później zacząłem pracować w większości z białymi pracownikami, coraz bardziej zdawałem sobie sprawę, jak różniło się moje doświadczenie od wielu moich białych przyjaciół pomimo faktu, że wszyscy urodziliśmy się w USA.

Pamiętam presję, aby dopasować się do naszej dominującej amerykańskiej kultury już w szkole podstawowej - kiedy dźwigałem ciężar nauczania moich imigrantów historię Święta Dziękczynienia i dlaczego w naszym supermarkecie sprzedawano solniczki i pieprzniczki w kształcie pielgrzymów i rdzennych Amerykanów. Jest zabawnie wyglądające zdjęcie z dzieciństwa, na którym widzę, jak uczę rodziców siadania przy eleganckim stole obiadowym - coś, do czego nie byli przyzwyczajeni - i trzymania się tych świąt. Chociaż byłem podekscytowany, gdy dowiedziałem się, jak nadziać indyka i wspólnie świętować nowe święto, czułem się również przytłoczony i zmarginalizowany, gdy zdałem sobie sprawę, że moja rodzina imigrantów nie praktykowała automatycznie tradycji, które obserwowałem innych Amerykanów w telewizji lub w popie. kultura.

Badania pokazują, że konflikt rodzinny jest konsekwentnie powiązany z ryzykiem zaburzeń nastroju. W rzeczywistości, według APA, w porównaniu z populacjami rasy białej i czarnej rasy innej niż Latinx, nastolatki Latinx zgłaszają wyższe wskaźniki poważnych rozważań, usiłowań lub odniesienia obrażeń w wyniku samobójstwa.

We wczesnej dorosłości sięgnąłem po książki samopomocy (moim najlepszym przyjacielem był Barnes & Noble), szukając słów mądrości i ukojenia dla niepokojących myśli, nad którymi zastanawiałem się, jak samobójstwo. Poza tym bieganie i inne sporty utrzymywały moje zdrowie psychiczne nad wodą. Z biegiem czasu spotkałem przyjaciół, którzy wcześniej odwiedzali specjalistów zdrowia psychicznego, więc szukanie własnego nie było już zbyt naciąganym pomysłem. W wieku 20 lat, mając na uwadze ubezpieczenie zdrowotne i pewną niezależność, zwróciłem się do ZocDoc i przeprowadziłem własne badania. Google był moim guru zdrowia psychicznego i pomógł mi znaleźć psychoterapeutę, z którym czuję się komfortowo rozmawiając przez prawie trzy lata.

Ta teoria paradoksu imigrantów nie tylko pasuje do moich własnych doświadczeń, ale także wielu innych badań . Według badania z 2008 r. Opublikowanego w The American Journal of Psychiatry , imigranci wykazują schemat niższego ryzyka zaburzeń zdrowia psychicznego - zwłaszcza zaburzeń depresyjnych, zaburzeń lękowych i zaburzeń związanych z używaniem substancji - pomimo migracji i przesiedlenie do nowego kraju, co wiąże się z własnym zestawem zagrożeń dla zdrowia psychicznego. Przypuszcza się, że te grupy imigrantów radzą sobie lepiej z powodu silnych więzi rodzinnych i bliskich społeczności, do których należą Latynosi. Starsze pokolenia imigrantów nie szukają wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego, ponieważ ich kultury oferują umiejętności radzenia sobie, które są kluczem do zachowania odporności, takie jak tradycje religijne, które można zastosować w życiu codziennym. (Na przykład moja babcia zawsze trzyma różaniec w pobliżu.)

„Jest niesamowita ilość woli i ogromnej ciężkiej pracy i optymizmu dla tak wielu imigrantów” - mówi Marks. „Kiedy rozmawiasz z rodzicami, którzy przyjechali z zagranicy, mówią, że pochodzili z bardzo małego kraju i nadal wspierają swoją rodzinę w domu. Są bardzo zmotywowani i nie koncentrują się na systemach. Ale dzieci, które tu dorastają, zauważają status prawny swojej rodziny, własny dostęp do szkolnictwa wyższego i inne czynniki, które mają wpływ na zdrowie psychiczne. Jeśli porównasz wyzwania związane ze zdrowiem psychicznym na przestrzeni pokoleń wśród młodych ludzi rasy Latynosów i ich białych rówieśników, którzy nie są latynosami, cierpienie jest bardzo nieproporcjonalne ”.

Byłem bardzo niespokojnym, przebojowym dzieckiem, które martwiło się o wszystko. Chociaż nie zrobili tego celowo, moi rodzice swobodnie rozmawiali przede mną o swoich niskich dochodach i rosnącym zadłużeniu. Tak, bycie świadkiem tych rozmów - i mieszkanie już w skądinąd burzliwym domu - odbiło się na moim zdrowiu psychicznym, ale także rozpaliło ogień pode mną. Już w szkole podstawowej zrozumiałem, że kontynuowanie nauki w college'u było jednym ze sposobów na ucieczkę z ograniczeń życia od wypłaty do wypłaty, pierwszym krokiem do lepszego życia w dorosłości. Dlatego skupiłem się na zdobywaniu dobrych ocen i zostaniu wzorowym uczniem, nastawionym na osiągnięcie amerykańskiego snu.

W pewnym kontekście paradoks wyjaśnia, dlaczego dzieci imigrantów osiągają lepsze wyniki niż dzieci rodzimych rodziców w USA. W artykule opublikowanym w czasopiśmie Social Science Research w 2016 r. Wysunięto hipotezę, że dzieci imigrantów częściej zapisują się na studia, pracują lub uczęszczają do szkoły i rzadziej są karane jako młode osoby dorosłe lub mieć dziecko niż dzieci nie-imigrantów.

Innym sposobem spojrzenia na ten paradoks jest rozważenie lęku, który pojawia się w wyniku strachu. Jako dziecko nie zdawałem sobie sprawy, że moi rodzice nie są obywatelami Stanów Zjednoczonych; Założyłem, że mają taki sam zestaw niezbywalnych praw, jak każdy z rodziców moich rówieśników. Jednak później zdałem sobie sprawę, że proces naturalizacji nie tylko trwa dziesiątki lat, ale jest też męczący i kosztowny. Moja rodzina wydała tysiące dolarów na współpracę z prawnikami, walcząc o uzyskanie statusu rezydenta, a później ubieganie się o obywatelstwo.

W rzeczywistości moja matka pozostała rezydentką USA, a nie obywatelką, we wczesnych latach Administracja Trumpa, która pracowała nad ograniczeniem imigrantów w tym kraju. Gorączkowo nalegałem, żeby ubiegała się o obywatelstwo po inauguracji prezydenta, a strach przed jej deportacją - przerażające zagrożenie, biorąc pod uwagę naleganie rządu na budowanie murów między populacjami Latynosów i białymi urodzonymi w Ameryce - odbiło się na moim zdrowiu psychicznym. Na szczęście udało jej się uzyskać obywatelstwo w 2019 roku.

Aby to lepiej zilustrować, Marks odwołuje się do przykładu rodzin o mieszanym statusie, w których co najmniej jeden członek jednostki mieszka w USA w obawie przed deportacją, podczas gdy pozostali mają miejsce zamieszkania lub obywatelstwo. „W naszych badaniach odkrywamy, że samo mieszkanie w gospodarstwie domowym z jedną osobą, która nie ma dokumentów, jest tak samo stresujące i wywołuje niepokój, jak bycie bez dokumentów. Dzieje się tak z powodu groźby separacji, która jest traumatycznym doświadczeniem ”- mówi Marks, podkreślając, że te obawy nie znikają w przypadku urodzonych w USA dzieci imigrantów, które mogą być nastolatkami lub dorosłymi. Marks zauważa również, że takie sytuacje mogą skłonić Amerykanów pierwszego pokolenia do przyjęcia zachowań, takich jak nadmierne picie lub palenie, co jest powszechne w USA.

Badanie z 2019 roku opublikowane w World Psychiatry odkryli, że dorastanie w środowisku mniejszościowym również zwiększa ryzyko psychiatryczne; te populacje mniejszościowe mają mniejsze poczucie przynależności i internalizują doświadczenie czucia się gorszym niż. W rzeczywistości Latynosowie, którzy są w stanie utrzymać znamiona swojej kultury, są na ogół zdrowsi. Wychowałem się w sąsiedztwie, w którym bycie dwujęzycznym było normą, więc pomimo tego, że byłem mniejszością w USA, nie czułem się mniejszością wśród rówieśników z latynosów. Wspólnie świętowaliśmy naszą kulturę, a poczucie, że moje latynoskie dziedzictwo ma należne miejsce w kulturze amerykańskiej, sprawiło, że nie czułam się całkowicie odizolowana.

„Jeśli mieszkasz w sąsiedztwie etnicznym, radzisz sobie lepiej” - Margarita Dr Alegria, profesor psychiatrii w Harvard Medical School i szef Oddziału ds. Badań nad Różnicami w Szpitalu Ogólnym Massachusetts, opowiada Zdrowie . „Jeśli chodzisz do szkoły, w której jest dużo latynoskich dzieci, a nauczyciele to Latynosi, radzisz sobie lepiej”.

Kiedy w końcu jako dorosły szukałem pomocy medycznej, zdiagnozowano u mnie zespół lęku uogólnionego. Po kilku latach zacząłem leczyć, dzięki mieszance terapii poznawczo-behawioralnych (CBT) i ćwiczeń, takich jak medytacja i dziennikarstwo, mojego własnego specjalisty od Latinx. Oczywiście zajęło mi wiele lat i wiele introspekcji, zanim zdałem sobie sprawę, że można prosić o pomoc i wyjaśnić moje wahania nastroju i niepokój psychiczny w dzieciństwie. Zauważyłem, że szczególnie pomocna jest rozmowa z dwujęzycznym dostawcą latynosów, który w pełni rozumie niuanse mojej tożsamości i to, w jaki sposób wpływa na mój niepokój. Dzięki ustanawianiu poczucia wspólnoty podczas każdej sesji pozwoliła mi poczuć się bardziej dumna i pozbawiona przeprosin z powodu mojego nikaraguańskiego dziedzictwa, zamiast żywić urazę do wyjątkowego zestawu wyzwań, które rzuciło mi na drogę.

Wszystko po to, by powiedzieć, że osoby z pierwszego pokolenia Latynosów, takie jak ja, są zachęcane do szukania odpowiedniej opieki psychiatrycznej. W szczególności Marks mówi, że wizyta u dostawcy Latinx jest szczególnie pomocna, a terapia poznawczo-behawioralna oraz usługi oparte na akceptacji i uważności są najskuteczniejszymi sposobami radzenia sobie z lękiem wynikającym z wielu niekorzystnych zdarzeń w dzieciństwie.

„Wierzymy, że jeśli nauczymy się radzić sobie, nie będziesz musiał z tym żyć wiecznie” - mówi Alegria, podkreślając, że terapia poznawczo-behawioralna może pomóc ludziom lepiej zrozumieć ich uczucia, aby lepiej reagować na stresory i konflikty. Organizacje takie jak American Society of Hispanic Psychiatry and Therapy for Latinx oferują ogólnokrajowe bazy danych dla specjalistów Latinx, natomiast Mental Health America zapewnia zasoby w języku hiszpańskim. Jeśli finanse są uciążliwe, urząd ds. Uzależnień i zdrowia psychicznego kieruje ludzi na przystępne cenowo leczenie na szczeblu lokalnym.

Marks radzi, aby wszystkie dzieci imigrantów pamiętały, że nie są same. „Zrozum, że niezależnie od trudności i wyzwań, których doświadczasz, jesteś w dobrym towarzystwie i na wiele sposobów, można się tego spodziewać, biorąc pod uwagę systemowe wyzwania” - mówi. „Jeśli szukasz pomocy, możesz się utrzymać na wiele sposobów. Nawet najtrudniejsze choroby są uleczalne ”.

Bycie synem nikaraguańskich imigrantów i świadomość, jak ciężko pracowała moja rodzina, aby uczynić moje życie lepszym, jest tak piękne. Jednak z pewnością żałuję, że nie dowiedziałem się o paradoksie imigrantów - że urodzeni w USA Latynosowie częściej cierpią na zaburzenia psychiczne niż ich rodzice urodzeni za granicą - znacznie wcześniej. Gdybym wiedział, być może rozwinąłbym język niezbędny do proszenia o pomoc, gdy czułem, że mówię w pustkę, nie wyrażając poprawnie swoich emocji. Trudno jest być produktem doświadczenia imigranta, ale nie zamieniłbym tego na żadną inną.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Jak być opiekunem i nie zepsuć się

Inwestowanie w ubezpieczenie na wypadek opieki długoterminowej - które może …

A thumbnail image

Jak CBD i THC pomagają mi radzić sobie z objawami wrzodziejącego zapalenia jelita grubego

Na początku miałem co do tego zastrzeżenia, ale badania i własne doświadczenie …

A thumbnail image

Jak chodzenie bez stanika przez tydzień nauczyło mnie kochać moje piersi DD

Był czas, kiedy naprawdę kochałem swoje cycki. W liceum nosiłam miseczkę C, a …