Dziennik zdrowia: Don't Watch Me Sweat

thumbnail for this post


Sharon Schuster z magazynu Health

Proszę, nie patrz, jak ćwiczę. Nie, nie mówię o gorących facetach z mojej siłowni. (Powinienem mieć tyle szczęścia!) Nie rzucają mi drugiego spojrzenia (ani nawet pierwszego), prawdopodobnie dlatego, że jestem bez makijażu i tak spocony jak Tom Jones po bisie „Sex Bomb” - i mam paskudną grę dalej.

Nie, ludzie, którzy się gapią, to zazwyczaj inne kobiety i starzy faceci. I to doprowadza mnie do szału. Chodzi mi o to, że nie jestem jakimś überathlonistą, którego szalone umiejętności kettlebell zatrzymują ludzi na drodze. OK, więc próbowałem prawie wszystkich zajęć i zgromadziłem to, co niektórzy uznaliby za szalone ruchy. Jedną z moich ulubionych zajęć jest Budokon, gdzie pełzamy po podłodze jak pantery, kraby i małpy. Ale proszę, nie gap się, kiedy ćwiczę moje move du jour. Jestem wrażliwy, gdy jestem w trybie małpy.

Mimo że jestem w przyzwoitej formie, nadal czuję się odsłonięty na siłowni i to nie tylko dlatego, że chodzę prawie nie ubrany. Jest coś bardzo wrażliwego w publicznym wysiłku. Siłownia jest czymś w rodzaju wspólnej garderoby Loehmanns: jesteście tam wszyscy, aby osiągnąć indywidualne cele - znajdźcie świetną sukienkę! Pracuj nad swoim rdzeniem! - ale razem stoicie wokół prawie nagi. Naprawdę, twoja twarz treningowa jest trochę intymna… jak twoja twarz z orgazmem. I wolę wybierać osoby, które to widzą.

Niedawno zdecydowałem się przejść na emeryturę do pustego pokoju treningowego, aby wykonywać wszystkie moje szalone ruchy. Byłem szczęśliwie wolny od świadków, dopóki nie wszedł jakiś koleś i jęknąłem w środku. Ale zaczął tańczyć breakdance zajebiście, nieświadomy mnie. Potem przyszła kobieta i rzuciła cień tak, jak chciała. Wszyscy wysoko podnieśliśmy nasze dziwaczne flagi fitness.

Ale wiem, że nie mogę się ukrywać na zawsze. I szczerze mówiąc, nie chcę, ponieważ - spójrzmy prawdzie w oczy - to ci nieznajomi, którzy pojawiają się ze mną dzień po dniu, pomagają mi motywować mnie do ćwiczeń.

Chyba wszyscy patrzymy na wzajemnie. Tak się uczymy. To jak motywujemy. To sposób, w jaki uzyskujemy perspektywę na własne ciało, na lepsze lub gorsze. Chodzi mi o to, że oszałamiająca aktorka Joan Allen chodzi na moją siłownię i gdybym mógł podążać za nią i kopiować każdy jej ruch, jak jakiś prześladowca, zrobiłbym to. Więc może jest dla mnie lekcja: ktokolwiek mnie sprawdza, prawdopodobnie ocenia mnie znacznie mniej surowo niż ja siebie.

I może powinienem potraktować to jako znak zachęty. Prawdę mówiąc, publiczność sprawia, że ​​podnoszę trochę bardziej, uderzam trochę mocniej, kopnę trochę wyżej. Więc naprawdę powinienem im podziękować… ale bez uścisków. Jestem na to zbyt spocony.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Dzień z życia: życie z SM

U George'a White'a dziewięć lat temu zdiagnozowano pierwotnie postępujące SM. …

A thumbnail image

Dziewczyna umiera po spożyciu butelki antydepresantów jako mama, babcia zostaje uwięziona za morderstwo

Matka i babcia z Oklahomy, które nie szukały pomocy medycznej dla 12-letniej …

A thumbnail image

Dżinsy za przytulne? Dlaczego nie powinieneś wariować

„Nikt nie może wrócić i rozpocząć nowego początku, ale każdy może zacząć dzisiaj …