Fight the Power: walka z łobuzami przynosi korzyści nam wszystkim

Nikt nie lubi dręczycieli, a niewiele rzeczy czyni nas szczęśliwszymi niż widok kogoś, kto mu się przeciwstawia - szczególnie jeśli walczy o kogoś innego. Nowe badanie sugeruje, że zwracanie uwagi na małego faceta ma ewolucyjny sens.
W rzeczywistości nasi przodkowie mogli ewoluować od społeczeństw zdominowanych przez samce i samice alfa do łowców-zbieraczy do bardziej Dzisiejsze egalitarne grupy, wszystko dzięki ludziom, którzy utworzyli sojusze, aby pokonać dawnych łobuzów.
To dlatego, że prawie niemożliwe jest przeciwstawienie się potężnemu samcowi lub kobiecie alfa.
„Jedynym sposobem na to jest skorzystanie z czyjejś pomocy” - mówi dr Sergey Gavrilets, autor nowego badania, które ukazało się w tym tygodniu w Proceedings of the National Academy of Sciences.
Gavrilets był zaintrygowany jednym pytaniem: Dlaczego miałbyś pomóc komuś oprzeć się potężnemu przywódcy grupy, skoro ten akt buntu może być dla ciebie wręcz niebezpieczny?
Gavrilets opracował model matematyczny, aby przyjrzeć się temu pytaniu i znalazł że ludzie są bardziej skłonni do współpracy przeciwko zwykłemu tyranowi, gdy brakuje zasobów. Jest to szczególnie ważne, jeśli kontrola lidera grupy nad żywnością i innymi zasobami jest tak poważna, że cierpią słabsi członkowie grupy.
Powiązane linki:
„Każda osoba chce mieć dostęp do jak największej liczby zasobów, aby zwiększyć jego sprawność fizyczną ”- wyjaśnia Gavrilets, profesor w National Institute for Mathematical and Biological Synthesis na Uniwersytecie Tennessee w Knoxville.
„ W pewnych warunkach tendencje wspomagające będą ewoluować, a to dramatyczny spadek nierówności - mówi. To także rodzi empatię i współczucie.
Ostatecznie dążenie do równości kończy się w naszych genach i przenosi się na to, jak zachowujemy się kulturowo.
Niestety, znęcanie się pozostaje również w naszych genach .
„To echo naszej przeszłości, kiedy wszyscy dążyli do osiągnięcia większego sukcesu reprodukcyjnego” - mówi Gavrilets. „Jest kontrolowany genetycznie, ale jednocześnie mamy również genetycznie kontrolowaną tendencję i motywację, by opierać się dominacji innych. Ten model sugeruje, że prawdopodobnie mamy również genetycznie kontrolowaną skłonność do pomagania ofiarom znęcania się”.
Eksperci zalecają uczenie dzieci, jak stawić czoła łobuzom, niezależnie od tego, czy są celem, czy nie.
Jeśli sam się prześladujesz, zasadą numer jeden jest powstrzymanie się od tyranii, mówi dr Alan Manevitz. , psychiatra rodzinny ze szpitala Lenox Hill w Nowym Jorku.
Najpierw spróbuj zignorować drwiny i groźby dręczyciela, odmawiając mu satysfakcji z reakcji, mówi.
Jeśli to nie zadziała, bądź asertywny, patrząc dręczycielowi w oczy i mówiąc mu, żeby przestał. Nie musisz naprawdę czuć się odważny, aby to zrobić, po prostu zachowuj się tak, jakbyś się nie bał, mówi Manevitz.
„Bardzo ważne jest również, aby powiedzieć o tym dorosłemu - nauczycielowi, dyrektorowi, rodzicowi, pomocnikowi w jadalni , ”podkreśla Manevitz.
To samo dotyczy prześladowania: porozmawiaj z prześladowcą i powiedz o tym osobie dorosłej.
Nie będziesz sam.
Grupy w całym kraju łączą się w celu zwalczania zastraszania. Administracja Obamy zobowiązała się do wspierania programów przeciwdziałania zastraszaniu, a aktywiści rozpoczęli „Międzynarodowy Dzień WSTĘPU do Prześladowania”, zaplanowany na 31 sierpnia 2012 r.
Teoria Gavriletsa wydaje się być sprawdzana tuż pod naszymi nosami.
„To, co teraz widzimy, to połączenie kilku sił” - mówi Manevitz.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!