Rasizm środowiskowy to problem zdrowotny - jak podchodzą do niego eksperci

Rasizm sięga znacznie dalej niż brutalność policji i wymiar sprawiedliwości w sprawach karnych. Kiedy rasizm systemowy i problemy ze zdrowiem środowiska łączą się, nazywa się to rasizmem środowiskowym - formą rasizmu, w której społeczności kolorowe są bardziej narażone na zagrożenia środowiskowe, takie jak toksyczne odpady i zanieczyszczenia przemysłowe. To z kolei naraża mieszkańców na większe ryzyko chorób związanych z niezdrową wodą, mieszkaniem i powietrzem.
„Zanieczyszczenia nie są neutralne dla rasy” - mówi Colleen Callahan, zastępca dyrektora Luskin Center for Innovation w UCLA Luskin School of Public Affairs. „Zamiast tego rasa ma znaczenie w rozkładzie zagrożeń dla środowiska, brudnego powietrza oraz zanieczyszczonej gleby i wody. Czarni, rdzenni mieszkańcy i inne społeczności kolorowe (BIPOC) systematycznie doświadczają większych zagrożeń dla środowiska i mniej wysokiej jakości parków i innych pozytywnych korzyści dla środowiska w porównaniu do społeczności białych.
Ruch na rzecz sprawiedliwości ekologicznej pojawił się po raz pierwszy na początku XX wieku, kiedy społeczności żyjące w pobliżu zanieczyszczeń zwracały uwagę na gorsze wyniki zdrowotne mieszkańców. „Przeciążone społeczności zaczęły zwracać uwagę narodu na walkę z niesprawiedliwym umiejscowieniem zanieczyszczających obiektów” - wyjaśnia Callahan. „Przede wszystkim aktywiści protestowali przeciwko zrzucaniu milionów funtów toksycznej gleby w hrabstwie Warren, hrabstwie Karolina Północna z najwyższym odsetkiem Afroamerykanów w stanie”.
Rasizm środowiskowy prowadzi do różnic we wszystkich aspektach życia. „Dysproporcje zdrowotne, różnice w edukacji, dysproporcje ekonomiczne i nie tylko są powiązane z miejscem, w którym żyjemy - naszym środowiskiem”, mówi Callahan.
Taka nierówność jest poparta ogromną liczbą badań. Artykuł z 2012 roku w Environmental Health Perspectives wykazał, że ogólny poziom narażenia na cząstki stałe (takie jak kwasy, związki organiczne, metale oraz cząsteczki gleby i kurzu) był wyższy u osób kolorowych niż u białych. Badanie z 2016 roku opublikowane w Environment International wykazało związek między długotrwałym narażeniem na zanieczyszczenia a segregacją rasową. W 2018 roku raport Agencji Ochrony Środowiska (EPA), opublikowany w American Journal of Public Health, wykazał, że osoby kolorowe znacznie częściej żyją w pobliżu trucicieli i oddychają zanieczyszczonym powietrzem niż osoby białe, a ludzie żyjący w ubóstwie są narażone na więcej drobnych cząstek stałych niż ludzie żyjący powyżej progu ubóstwa.
„Rasizm środowiskowy odnosi się zarówno do systematycznego wykluczania społeczności kolorowych z procesu podejmowania decyzji, które mają wpływ na ich zdrowie i dobre samopoczucie, jak i do nieproporcjonalnie dużego obciążenia, jakie te społeczności ponoszą w wyniku szkód środowiskowych historyczne (i często trwające) wykluczenie ”, powiedział Healthowi Ihab Mikati, główny badacz / autor badania EPA 2018.
Według Mikatiego, który obecnie jest na ostatnim roku studiów prawniczych na wydziale prawa NYU School of Law, sposób rozłożenia tych szkód środowiskowych na populację w dużej mierze zależy od wyborów dokonywanych przez ogół społeczeństwa– - a także kto siedzi przy stole i dokonuje tych wyborów.
Zmiany klimatyczne dodatkowo zwiększyły obciążenie dla społeczności kolorowych o niskich dochodach, mówi Callahan. „Widać to w regionie Los Angeles, gdzie kolorowe społeczności o niskich dochodach są nieproporcjonalnie narażone na ekstremalne upały” - wyjaśnia. „Powody są wieloaspektowe i dotyczą zarówno wyższych temperatur w niektórych dzielnicach, jak i mniejszej zdolności przystosowania się do wyższych temperatur. Ryzyko jest tym większe, gdy mieszkańcy o niskich dochodach rzadziej posiadają lub mogą pozwolić sobie na obsługę klimatyzatorów ”.
Jest ich wiele, w tym podwyższone wskaźniki przedwczesnych porodów, astmy, raka i innych skutków zdrowotnych, które są bardziej prawdopodobne w przypadku różnych rodzajów zanieczyszczeń lub nasilają się przez nie.
Recenzja opublikowana w Journal of Midwifery & amp; Zdrowie kobiet w 2016 roku wykazało, że dyskryminacja rasowa, w tym warunki środowiskowe i mieszkaniowe, jest znaczącym czynnikiem ryzyka niekorzystnych wyników porodu, takich jak przedwczesny poród, niska waga urodzeniowa i śmiertelność niemowląt.
W niektórych częściach Stanów Zjednoczonych są znane z różnic zdrowotnych spowodowanych rasizmem środowiskowym. Weźmy na przykład Reserve w Luizjanie - głównie czarnoskórą społeczność znaną jako „Cancer Alley”. W Rezerwacie istnieje większe ryzyko zachorowania na raka w porównaniu z sąsiednimi białymi społecznościami ze względu na gęstą koncentrację roślin petrochemicznych na tym obszarze, jak wyjaśniono w badaniu z 2012 r. Opublikowanym w International Journal of Environmental Research and Public Health. Naukowcy odkryli, że ryzyko raka było o 12–16% wyższe w społecznościach czarnych niż w społecznościach białych.
Mikati zauważa, że skutki rasizmu środowiskowego można łatwo dostrzec już po żniwach pandemii COVID-19, wskazując, że badanie EPA wykazało, że Afroamerykanie byli nieproporcjonalnie prawdopodobne, że mieszkają w pobliżu obiektów emitujących zanieczyszczenie powietrza. Większa częstość występowania astmy w populacji Czarnych - która wydaje się być związana z wyborami dotyczącymi lokalizacji przemysłu - sprawiła, że koronawirus był szczególnie niebezpieczny w tych społecznościach.
Rząd nie wystarczy po prostu złagodzić istniejący naukowcy twierdzą, że dysproporcje środowiskowe, aby odwrócić nierówności środowiskowe, nie mogą być neutralne pod względem rasowym. „Społeczności kolorowych i rodzin o niskich dochodach nieproporcjonalnie poszkodowane przez zanieczyszczenia z naszej gospodarki opartej na paliwach kopalnych powinny również nieproporcjonalnie skorzystać z przejścia na czystą gospodarkę” - mówi Callahan.
Dostrzega kluczową szansę dla prezydenta elekta Biden odbuduje gospodarkę poprzez inwestycje klimatyczne. „Może to oznaczać zwiększenie kosztów dla firm za zanieczyszczenie środowiska i bezpośrednie przekazanie tych pieniędzy zwykłym Amerykanom, którzy poniosą wyższe koszty benzyny, energii elektrycznej i innych kosztów”.
Inne sposoby odbudowy gospodarki, walka z kryzys klimatyczny, zmniejszenie lokalnego zanieczyszczenia i poprawa wyników zdrowotnych dla wszystkich, w tym programy, które finansują sadzenie drzew, parki, panele słoneczne i bezemisyjny transport dla społeczności o niskich dochodach.
Mikati mówi, że byłby „zaszczycony ”Jeśli badanie EPA, które prowadził, pomogło wprowadzić zmiany polityczne. Wskazuje, że istniała już ogromna ilość dowodów na problem rasizmu środowiskowego.
„Kiedy zamożna, biała społeczność nie chce spalarni na swoim podwórku, myślisz, że potrzebuje EPA? badanie łączące spalarnie z chorobami płuc? Nie - mówi. „Po prostu mówią:„ Nie chcę tego tutaj. Nie podoba mi się to. To nie sprawia, że czuję się dobrze, nie sprawia, że moje dzieci czują się dobrze ”. I to wystarczy. Mają kontrolę nad swoim życiem. Mam nadzieję na przyszłość, w której ludzie, wszyscy ludzie na świecie, będą mieli taką samą kontrolę i wolność nad swoim życiem ”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!