Koronawirus kontra czarna dżuma: co wspólnego mają te choroby zakaźne?

thumbnail for this post


W Kalifornii pojawił się pierwszy przypadek dżumy od pięciu lat, poinformowali urzędnicy ds. zdrowia 17 sierpnia. W komunikacie prasowym urzędnicy hrabstwa El Dorado powiedzieli, że Departament Zdrowia Publicznego Kalifornii poinformował ich o pozytywnym teście mieszkańca, który obecnie rekonwalescencja w domu pod opieką medyczną. Urzędnicy służby zdrowia uważają, że mieszkaniec South Lake Tahoe mógł zarazić się zarazą po ukąszeniu przez zarażoną pchłę podczas spaceru z psem.

Według informacji z hrabstwa El Dorado, ostatnie odnotowane przypadki dżumy u ludzi w Kalifornii miały miejsce w 2015, kiedy dwie osoby były narażone na zakażone gryzonie lub pchły w Parku Narodowym Yosemite. Po leczeniu oboje wyzdrowieli. Były to pierwsze zgłoszone przypadki zachorowań u ludzi od 2006 roku.

„Przypadki dżumy u ludzi są niezwykle rzadkie, ale mogą być bardzo poważne” - powiedziała w komunikacie dr Nancy Williams, specjalistka ds. Zdrowia publicznego hrabstwa El Dorado, dodając, że plaga występuje naturalnie w wielu częściach Kalifornii, w tym w wyżej położonych obszarach hrabstwa El Dorado.

Oczywiście COVID-19 jest obecnie chorobą obserwowaną przez wszystkich. Ale dzięki wiadomościom o przypadku Kalifornii i innych przypadkach dżumy, które niedawno zdiagnozowano w Chinach i Mongolii, wiele osób zastanawia się, czy istnieją podobieństwa między COVID-19 a zarazą. Oto porównanie objawów, leczenia i skutków obu poważnych chorób zakaźnych.

Dżuma dymienicza (najpowszechniejsza forma dżumy), znana również jako „czarna śmierć”, zmiotła w XIV wieku 30–50% populacji Europy. Dziś jest to znacznie mniej powszechne. Według Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) w ostatnich dziesięcioleciach każdego roku odnotowywano w USA średnio siedem przypadków dżumy ludzkiej, wywoływanej przez bakterię Yersinia pestis. Na całym świecie każdego roku identyfikowanych jest od 1000 do 2000 przypadków - chociaż prawdziwa liczba jest prawdopodobnie znacznie wyższa.

Dla porównania, według danych z Johns Hopkins Coronavirus Resource Center, na całym świecie było ponad 21 milionów potwierdzonych przypadków COVID-19. Spośród nich około 5,4 miliona przypadków zostało potwierdzonych w Stanach Zjednoczonych, a ponad 171 000 Amerykanów zmarło na skutek wirusa.

Nie. Dżuma jest bakteryjną „zoonotyczną infekcją” u zwierząt domowych i dzikich, mówi Zdrowie specjalista ds. Chorób zakaźnych dr Bruce Polsky, prezes medycyny w NYU Winthrop Hospital. „Ludzie są przypadkowymi żywicielami, a bakterie przenoszone są przez ukąszenia pcheł - najczęściej są to pchły gryzoni, takie jak myszy polne, wiewiórki, wiewiórki i króliki” - mówi. „Odnotowano na przykład wśród łowców królików. Ale może być również przenoszony przez zadrapania lub ukąszenia kota. ”

Charles Bailey, MD, dyrektor medyczny ds. Zapobiegania infekcjom w Mission Hospital i St. Joseph Hospital w Południowej Kalifornii, mówi Zdrowie że dżuma jest „przenoszona ze zbiorników zwierzęcych wśród małych gryzoni endemicznych w zachodnich Stanach Zjednoczonych, ale można ją również zaobserwować w innych częściach świata, zwłaszcza w Afryce” - mówi.

Ukąszenie pcheł jest najbardziej Według CDC powszechna forma przenoszenia dżumy dymieniczej. Inne formy dżumy, posocznica i plaga płuc, są znacznie mniej powszechne u ludzi; ponad 80% przypadków dżumy w USA to dżuma dymienicza. Ludzie mogą również zostać zarażeni przez bezpośredni kontakt z zakażonym zwierzęciem, ale przenoszenie się z człowieka na człowieka jest rzadkie.

Z drugiej strony COVID-19 jest wywoływany przez wirusa przenoszonego z człowieka na człowieka. , zwykle poprzez bliski kontakt (w promieniu sześciu stóp). Może również zostać skurczony przez bezpośredni kontakt fizyczny, taki jak uścisk dłoni osoby, która ma koronawirusa lub dotknięcie zanieczyszczonej powierzchni. Samo przebywanie w pobliżu zakażonej osoby, która kaszle, kicha lub rozmawia, może narazić Cię na kontakt z kropelkami z dróg oddechowych zawierającymi cząsteczki wirusa, twierdzi CDC. Jeśli te cząsteczki dostaną się do oczu, nosa lub ust, możesz zostać zarażony.

Objawy dżumy zwykle pojawiają się w ciągu tygodnia od ekspozycji. „Należą do nich gorączka, ból głowy i rozwój delikatnych, obrzękniętych węzłów chłonnych w pobliżu miejsca ukąszenia przez zakażoną pchłę” - mówi dr Bailey.

Gorączka jest również jednym z najczęstszych objawów koronawirusa, a niektórzy ludzie zgłaszają ból głowy. Inne objawy COVID-19 to duszność, suchy kaszel, utrata smaku i / lub węchu, zapalenie spojówek, wysypka skórna i problemy trawienne, takie jak biegunka. Jednak dr Anthony Fauci, dyrektor National Institute of Allergy and Infectious Diseases, powiedział, że 25% do 45% osób z COVID-19 jest bezobjawowych (nie ma żadnych objawów).

Po postawieniu diagnozy dżumę łatwo leczy się antybiotykami. „W dzisiejszych czasach leczenie jest dość łatwe” - mówi dr Polsky. CDC zaleca hospitalizację natychmiast po zdiagnozowaniu u kogoś podejrzenia dżumy, a antybiotykoterapię należy rozpocząć jak najszybciej po potwierdzeniu diagnozy przez testy laboratoryjne. Dr Bailey dodaje, że osoby, które miały bliski kontakt z osobą, u której zdiagnozowano dżumę, mogą profilaktycznie przyjmować antybiotyki, aby zapobiec infekcji.

Jeśli chodzi o COVID-19, łagodne objawy można zwykle leczyć w domu, stosując przyjmowanie dostępnych bez recepty leków łagodzących bóle i obniżających wysoką temperaturę. Ale jeśli objawy są poważne (na przykład uporczywy ból lub ucisk w klatce piersiowej, trudności w oddychaniu lub zasinienie ust lub twarzy), może być wymagana pomoc medyczna. Obecnie nie zaleca się żadnych leków do leczenia samego COVID-19 i nie ma lekarstwa na wirusa.

Jeśli dżuma nie jest leczona wystarczająco szybko, bakterie mogą rozprzestrzeniać się na inne części ciała i skutkować poważniejszymi chorobami, takimi jak zapalenie opon mózgowych i zapalenie płuc. Dr Bailey mówi, że najpoważniejsze powikłania wynikają z dżumy posocznicy (powodującej wstrząsy i zaburzenia krzepnięcia) i dżumy płucnej (powodującej duszność, kaszel i ból w klatce piersiowej).

Starsze osoby dorosłe i osoby z chorobami podstawowymi są bardziej podatne na powikłania związane z COVID-19, takie jak ostra niewydolność oddechowa, zespół ostrej niewydolności oddechowej (ARDS), zapalenie płuc, zakrzepy krwi i wstrząs septyczny.

Oprócz nakładających się objawów, takich jak gorączka i ból głowy, można śmiało powiedzieć, że COVID-19 i dżuma to bardzo różne choroby. „Jedyną wspólną cechą jest to, że podobnie jak COVID-19, dżuma może być przenoszona z człowieka na człowieka przez kropelki z dróg oddechowych” - mówi dr Polsky. (Według CDC ten rodzaj rozprzestrzeniania się nie był odnotowywany w Stanach Zjednoczonych od 1924 r., Chociaż występuje częściej w krajach rozwijających się).

Plaga zabiła miliony ludzi na całym świecie wieki temu. W 2020 roku można śmiało powiedzieć, że jest mało prawdopodobne, aby plaga stała się globalnym zagrożeniem dla zdrowia, takim jak COVID-19, ponieważ można jej łatwo zapobiec i istnieje leczenie, które ją wyleczy. Dżuma istnieje znacznie dłużej, a naukowcy dobrze ją rozumieją - czego jak dotąd nie mają w przypadku koronawirusa.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

Konopie a marihuana: jaka jest różnica?

KonopieMarijuana Zastosowania LegalnośćCBD Na wynos Powszechne jest błędne …

A thumbnail image

Koronawirus nie dotyka dzieci tak poważnie - a eksperci nie mają pojęcia, dlaczego

Nowy koronawirus SARS-CoV-2 (i wywoływana przez niego choroba, COVID-19) ma cały …

A thumbnail image

Korzyści i środki ostrożności związane z siedzeniem na podłodze

Potencjalne korzyści Efekty uboczne Jak siedzieć na podłodze Środki ostrożności …