Czy potrafisz dobrze myśleć?

A co by było, gdybyś miał zdolność uzdrawiania swojego ciała po prostu zmieniając sposób myślenia i odczuwania? Wiem, że to brzmi radykalnie, pochodzi od lekarza. Kiedy ludzie robią wszystko „dobrze” - jedzą warzywa, unikają czerwonego mięsa i przetworzonej żywności, ćwiczą, dobrze śpią i tak dalej - powinniśmy oczekiwać, że będą żyć długo, dostatnie i umrzeć ze starości podczas spokojnego snu, prawda? Dlaczego więc tak wiele zdrowych orzechów jest bardziej chorych niż inni ludzie, którzy narzekają, piją piwo i parkują przed telewizorem?
Uważam się za jednego z tych zdrowych orzechów. Piję zielony sok, biorę witaminy, codziennie chodzę na wycieczki i ćwiczę jogę, śpię na dobrej jakości, chodzę do lekarza i unikam toksyn. A jednak doszedłem do wniosku, że czysto fizyczna dziedzina choroby - część, którą można zdiagnozować za pomocą testów laboratoryjnych - jest tylko częścią równania. Pamiętaj, że to duża część, ale nie cały shebang. Moje doświadczenia z pacjentami (a także moje osobiste pochodzenie) doprowadziły mnie do wniosku, że niezależnie od tego, czy zachorują, czy pozostaną zdrowi, a także czy pozostaną chorzy, czy uda im się wyleczyć, może mieć więcej wspólnego ze wszystkim innym w ich życiu niż z jakimikolwiek konkretnymi standardami zdrowotnymi, których przestrzegają.
Kiedy zdrowe nawyki nie wystarczą
Pięć lat temu zacząłem pracować w gabinecie medycyny integracyjnej. Moi nowi pacjenci byli jednymi z najbardziej dbających o zdrowie ludzi, którym miałem zaszczyt służyć. Wielu z nich stosowało dietę wegańską, ćwiczyło, spało spokojnie każdej nocy i codziennie rano brało witaminy. Ale niektórzy z nich byli też tajemniczo chorzy, skarżąc się na zmęczenie, bóle, zaburzenia żołądkowo-jelitowe i inne objawy. Byłem zaskoczony! Prowadziłem baterie testów i od czasu do czasu łapałem coś, co ostatecznie skutkowało całkowitym ustąpieniem objawów pacjenta. Ale najczęściej nic nie znajdowałem.
Naprawdę zmotywował mnie do rozwiązania zagadki, dlaczego ci „zdrowi” pacjenci są tak chorzy. Zamiast skupiać się wyłącznie na zachowaniach zalecanych przez lekarza, historii medycznej i innych tradycyjnych czynnikach, zagłębiłem się w ich życie osobiste. Zadawałem im pytania: „Co kochasz w sobie? Czego brakuje w twoim życiu? Co cenisz w swoim życiu? Czy jesteś w romantycznym związku? Jeśli tak, czy jesteś szczęśliwy? Jeśli nie, czy chciałbyś, żebyś był? Czy jesteś spełniony w pracy? Czy czujesz, że jesteś w kontakcie z celem swojego życia? Czy czujesz się usatysfakcjonowany seksualnie? Czy twórczo wyrażasz siebie? Czy czujesz się stabilny finansowo lub martwisz się o pieniądze? Gdyby twoja wróżka mogła zmienić jedną rzecz w twoim życiu, czego byś sobie życzył? ”
Odpowiedzi moich pacjentów często dawały mi lepszy wgląd w przyczyny ich choroby niż jakikolwiek test laboratoryjny lub egzamin. Byli niezdrowi nie z powodu złych genów, złych nawyków lub zepsutego szczęścia, ale dlatego, że byli samotni lub nieszczęśliwi w swoich związkach, zestresowani pracą, wystraszeni swoimi finansami lub głęboko przygnębieni.
Z drugiej strony , Miałem innych pacjentów, którzy jedli śmieci, zapomnieli o suplementach, rzadko ćwiczyli i cieszyli się pozornie doskonałym zdrowiem. Odpowiedzi ujawniły, że ich życie było wypełnione miłością, zabawą, znaczącą pracą, twórczą ekspresją, duchowymi połączeniami i innymi cechami, które odróżniały ich od chorych entuzjastów zdrowia.
Następna strona: Co naprawdę sprawia, że chorujesz? Co naprawdę sprawia, że jesteś chory?
To właśnie wtedy zawęziłem to do dwóch pytań, które zadawałem pacjentom na ich wizytach: „Jak myślisz, co może leżeć u podstaw Twojej choroby?”. i "Czego potrzebuje twoje ciało, aby się wyleczyć?" Czasami odpowiadali z konwencjonalnymi spostrzeżeniami dotyczącymi zdrowia, mówiąc: „Potrzebuję leku przeciwdepresyjnego” lub „Potrzebuję zrzucić 20 funtów”. Ale najczęściej mówili introspekcyjne rzeczy, takie jak: `` Nienawidzę swojej pracy '', `` Potrzebuję więcej czasu dla siebie '', `` Muszę się rozwieść z małżonkiem '', `` Muszę skończyć powieść '', `` Muszę zatrudnić nianię, „potrzebuję więcej przyjaciół”, „muszę sobie wybaczyć”, „muszę się kochać” lub „muszę przestać być takim pesymistą”. Whoa.
Podczas gdy wielu pacjentów nie było gotowych zrobić tego, czego intuicja podpowiadała im, że ich ciała potrzebują, moi najodważniejsi pacjenci dokonali radykalnych zmian. Niektórzy rzucili pracę. Inni opuścili swoje małżeństwa. Niektórzy przenieśli się do nowych miast lub miasteczek. Inni dążyli do dawno tłumionych marzeń. Wyniki osiągane przez tych pacjentów były zdumiewające. Czasami lista chorób znikała, często szybko. Pomogły nawet mniejsze kroki, takie jak rozmowa z szefem o problemach w miejscu pracy lub spotkanie z doradcą małżeńskim. Byłem pod wrażeniem.
Ale nie powinienem był być zdziwiony: uleczyłem się w podobny sposób. Kiedy miałam 20 lat, zdiagnozowano u mnie wiele schorzeń, w tym wysokie ciśnienie krwi i zmiany przedrakowe na szyjce macicy. W wieku 33 lat byłam wypalona dzięki karierze w ruchliwej praktyce położniczej i ginekologicznej. Porzuciłem pracę, sprzedałem dom i zlikwidowałem konto emerytalne. Mój mąż, dziecko i ja przenieśliśmy się z chaotycznego San Diego do małego, sennego miasteczka w północnej Kalifornii, gdzie spędziłam dwa lata na zgłębianiu przyczyn mojej choroby, diagnozowaniu tego, co należy zmienić i zbieraniu się na odwagę do podjęcia działań. W rezultacie mój stan zdrowia całkowicie ustąpił lub drastycznie się poprawił.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!