Czy wraz ze wzrostem otyłości wśród dzieci pozostaną ubogie dzieci?

Statystyki są ponure: mniej więcej jedno na sześć amerykańskich dzieci jest otyłych, a w końcu prawie jedno na trzy miało nadwagę, co stawia je w grupie zwiększonego ryzyka problemów zdrowotnych, od cukrzycy po znęcanie się w szkole.
Pojawia się promyk dobrych wiadomości. Po dwóch dekadach dramatycznego wzrostu wskaźniki otyłości u dzieci zaczynają się stabilizować. Rządowi badacze zgłosili nawet niewielkie spadki w niektórych podgrupach (takich jak młodsze dzieci i dziewczęta), co doprowadziło niektórych ekspertów do spekulacji, że epidemia mogła osiągnąć poziom wysokiego poziomu.
Ale są też oznaki, że to zwrot dotyczy niektórych dzieci bardziej niż innych. Otyłość jest generalnie większym problemem wśród dzieci z rodzin o niskich dochodach, a kilka ostatnich dowodów sugeruje, że wskaźniki mogą spadać wolniej lub wcale w tej populacji. Badania federalne przeprowadzone na dzieciach w większości o niskich dochodach nie wykazały takich samych spadków wśród dzieci w wieku od 2 do 5 lat, jak na przykład w bardziej kompleksowych badaniach krajowych.
„Z pewnością ciężar epidemii otyłości jest noszonych przez dzieci ze społeczności o niskich dochodach ”- mówi dr Shakira Suglia, adiunkt epidemiologii w Mailman School of Public Health na Uniwersytecie Columbia w Nowym Jorku.
Linki pokrewne:
Nowe badanie, które ukazało się w majowym wydaniu czasopisma Pediatrics, dostarcza najnowszych dowodów na to, że mniej zamożne dzieci radzą sobie gorzej, jeśli chodzi o otyłość. Badanie, które objęło zróżnicowaną grupę prawie 37 000 dzieci z Massachusetts poniżej szóstego roku życia, wykazało, że w latach 2004-2008 wskaźnik otyłości spadł odpowiednio o 1,6 i 2,6 punktu procentowego wśród chłopców i dziewcząt.
Jak naukowcy spodziewano się jednak, że spadek był bardziej wyraźny wśród dzieci z ubezpieczeniem zdrowotnym innym niż Medicaid niż wśród dzieci objętych Medicaid, finansowanym przez rząd planem zdrowotnym dla rodzin o niskich dochodach.
„Niestety wydaje się, że istnieją pewne kwestie społeczno-ekonomiczne. dysproporcje w tym spadku ”- mówi główny badacz Xiaozhong Wen, MD, pracownik naukowy z tytułem doktora w Harvard Medical School w Bostonie.
„ Powinniśmy być ostrożni, zakładając, że ten trend występujący w jednej praktyce we wschodnim Massachusetts uogólnia do całych Stanów Zjednoczonych ”- mówi dr John Cawley, profesor ekonomii i współdyrektor Institute on Health Economics, Health Behaviors and Disparities na Cornell University w Ithaca w stanie Nowy Jork.
Z z tym zastrzeżeniem, badanie Wen jest echem raportów z e gdzie indziej w kraju.
Na przykład w badaniu z 2010 roku w American Journal of Public Health naukowcy z UCLA prześledzili wskaźniki otyłości wśród reprezentatywnej próby nastolatków z Kalifornii. Okazało się, że ogólny wskaźnik nie zmienił się w latach 2001–2007, ale tylko dlatego, że spadki wśród nastolatków z rodzin o średnich i wysokich dochodach zostały zniwelowane przez gwałtowny wzrost liczby osób żyjących w ubóstwie, zwłaszcza chłopców.
„Gdy spojrzeliśmy na wskaźniki w podziale na dochody, zauważyliśmy, że w przypadku nastolatków, których dochody rodzinne są poniżej granicy ubóstwa, wskaźniki te wzrosły, i to nie tylko nieznacznie, ale raczej dramatycznie” - mówi główny autor tego badania , Dr Susan Babey, starszy naukowiec w UCLA Center for Health Policy Research w Los Angeles.
Wen i jego koledzy nie wyciągają żadnych konkretnych wniosków ze swoich ustaleń, ale Wen ma kilka teorii na temat tego, dlaczego spadki otyłości były mniejsze wśród dzieci korzystających z Medicaid. „Ubezpieczenie zdrowotne jest zastępcą lub wskaźnikiem z pewnych… przyczyn tej dysproporcji” - mówi. „Myślę, że to może być środowisko rodzinne, sposób, w jaki rodzice karmią dzieci, jak kontrolują lub monitorują odżywianie lub aktywność fizyczną dziecka”.
W porównaniu z dziećmi bardziej zamożnymi, mówi Wen, dzieci objęte Medicaid może rzadziej mieszkać w sąsiedztwie, gdzie mogą bawić się i ćwiczyć bezpiecznie na świeżym powietrzu, a ich opiekunowie mają mniejszy dostęp do supermarketów sprzedających świeżą, zdrową żywność.
Babey przytacza kilka z tych samych możliwych powodów. Mówi, że rodzice o niższych dochodach, którzy pracują na pełny etat lub wykonują więcej niż jedną pracę, mogą mieć mniej czasu na aktywność fizyczną i modelowanie tego rodzaju zdrowego zachowania dla swoich dzieci. Dodaje, że kiedy jest mało czasu, łatwiej - a czasem taniej - polegać na posiłkach typu fast food, niż na kupowaniu i przygotowywaniu świeżej żywności.
W niedawnym badaniu, również opublikowanym w Pediatrics, Suglia odkryła że dziewczęta w wieku przedszkolnym w dużych miastach były bardziej narażone na otyłość, jeśli przechodziły stresujące doświadczenia, takie jak bycie świadkiem przemocy domowej, posiadanie matki, która była w depresji, nadużywającej alkoholu lub narkotyków, lub żyjąc w trudnych warunkach mieszkaniowych.
„Kiedy mówisz o tych wszystkich czynnikach ryzyka, którym przyjrzeliśmy się - w kategoriach przemocy, częstego przemieszczania się i depresji - z pewnością otyłość w dzieciństwie ma mniejsze znaczenie” - mówi. „Mówimy o rodzinach, które martwią się o to, gdzie będą mieszkać lub czy jest bezpieczne miejsce. To tylko utrudnia. ”
Czynniki te nie były jednak związane z wyższymi wskaźnikami otyłości u chłopców w wieku przedszkolnym, co wskazuje na trudności z wyciąganiem ogólnych wniosków na temat otyłości i statusu społeczno-ekonomicznego. Dzieci z rodzin o niskich dochodach nie są populacją monolityczną, a badania sugerują, że związek między otyłością a dochodem rodziny różni się znacznie w zależności od płci, wieku, pochodzenia etnicznego i obszaru geograficznego. Na przykład w badaniu Babey dotyczącym nastolatków z Kalifornii, chłopcy odpowiadali za prawie cały wzrost wskaźników otyłości wśród nastolatków żyjących w ubóstwie.
Badanie z 2006 roku opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition, które dotyczyło kilkudziesięciu lat dane wykazały, że otyłość była wyraźnie związana ze statusem społeczno-ekonomicznym tylko wśród białych dziewcząt. Nie znaleziono spójnego związku wśród meksykańsko-amerykańskich dzieci, a czarne nastoletnie dziewczęta były bardziej narażone na otyłość, jeśli pochodziły z zamożnych rodzin.
„Jedną z najważniejszych rzeczy, które wydarzyły się w ostatniej dekadzie, jest ogromny wzrost społecznej świadomości problemu ”- mówi Madsen, który specjalizuje się w interwencjach skierowanych do otyłych dzieci. „Myślę, że środowiska się zmieniają. Myślę, że przedszkola są bardziej świadome niż kiedyś niektórych z tych problemów ”.
Podobnie, Madsen mówi, kampanie szkolne - takie jak te zachęcające dzieci i rodziców, aby byli bardziej są aktywni, ograniczają spożycie słodkich napojów i ograniczają rozmiary porcji - wydaje się, że się przedostają, chociaż pozostaje jeszcze więcej pracy do zrobienia.
W ramach trwających badań ona i jej koledzy odkryli niedawno, że kiedy dzieci o niższych dochodach ograniczyły spożycie napojów gazowanych, przerzucały się na sok - który sam w sobie może mieć dużo kalorii - zamiast wody. Rozbieżności widoczne w badaniu Wen `` mogą odzwierciedlać wysiłki rodziców, ale nie zawsze podejmują wysiłki we właściwym kierunku '', mówi Madsen.
Wysiłki mające na celu walkę z otyłością w rodzinach o niskich dochodach będą musiały uwzględniać dodatkowe wyzwania, przed którymi stoją te rodziny, mówi Suglia. Coraz częściej myślę, że pojawia się świadomość, że nie można po prostu komuś powiedzieć: „Jedz zdrowo”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!