9 rzeczy, o których nikt nie mówi Ci o przeprowadzce z drugą połówką

thumbnail for this post


Przeprowadzka ze swoim boo powinna być ekscytującą przygodą, ale czasami może okazać się trochę, hm, wyzwaniem. Niezależnie od tego, czy jesteś przyzwyczajony do życia w domu ze współlokatorami, czy zdecydujesz się porzucić mieszkanie typu studio na jedną sypialnię ze swoim miodem, możesz napotkać listę nieoczekiwanych przeszkód, które Ty i Twój SO musicie pokonać jako zespół. Od drobnych zmian (np. Jak zawiesić listę TP) po większe rozmowy (pomyśl o rozmowie o budżecie), dla wielu par kompromis jest najważniejszym narzędziem do podjęcia tej decyzji. Poprosiliśmy dziewięć kobiet, aby podzieliły się frustrującymi i zabawnymi rzeczami, których nie zrobiły. nie przewidywać, wprowadzając się z partnerami.

„Nie zdawałem sobie sprawy, jak blisko i mocno wierzyłem, że istnieje„ właściwy ”sposób umieszczenia rolki papieru toaletowego na dozowniku. Dla przypomnienia, wtedy koniec wisi nad szczytem. Co prowadzi mnie do ... nie ma „właściwego sposobu”, aby cokolwiek zrobić. Tylko dlatego, że różni się to od tego, jak robiłeś to lub robiłeś to w przeszłości, nie oznacza, że ​​jest źle. Nie byłam tak otwarta na jego sposób robienia rzeczy, ponieważ byłam przyzwyczajona do robienia rzeczy po swojemu, kiedy żyłam na własną rękę. Rozmawialiśmy o tym, a on pomógł mi zrozumieć, że nie należy robić rzeczy w określony sposób za każdym razem i zbaczać z kursu ”. –Laine

„Niezależnie od tego, czy chodzi o czynsz, zakupy czy daty kolacji, zawsze upewniamy się, że teraz, kiedy mieszkamy razem, dzielimy się sprawiedliwie. Dzielenie rachunków nie stanowi dla nas problemu, ale dzięki tej odpowiedzialności wychwyciłem również wiele jego nawyków związanych z wydawaniem pieniędzy. Powiedzmy, że uwielbiam oszczędzać na przyszłość, kiedy tymczasem on lubi wydawać. Klucz do działania? Stała komunikacja! Teraz żartujemy z tego, ale wciąż wiele razy powiem: Czy naprawdę tego potrzebowałeś? ” –Kelsey

„Jeśli nie jesteś ostrożny, łatwo jest w końcu wejść w związek bardziej podobny do współlokatora. W końcu kłócisz się o naczynia lub czyja kolej na karmienie kotów lub sprzątanie pokoju, a potem cały czas razem oglądacie telewizję. Musieliśmy ciężko pracować, aby upewnić się, że nadal zachowujemy się romantycznie, mimo że częściej widzimy swoją wulgarną stronę. Staramy się umawiać na randki, gotować razem i robić rzeczy, które lubimy razem, aby nie wpaść w tę rutynę! ” –Sabrina

„Kładzenie się spać w złości NAPRAWDĘ jest do bani, kiedy mieszkasz ze swoją osobą. Nie masz już własnego domu, do którego możesz uciec, więc jeśli jesteś wkurzony, idąc do łóżka, obudzisz się obok osoby, na którą byłeś wkurzony. Równie niewygodne, jak zajmowanie się problemami w danej chwili, jest to, że musisz to zrobić przed snem, w przeciwnym razie będziesz patrzeć na tę osobę i dosłownie wpadać na nią w łazience lub kuchni, dopóki tego nie rozwiążesz ”. –Elana

„Akceptacja tego, co mogłem, a czego nie mogłem zmienić w moim partnerze, była dla mnie dużą krzywą uczenia się, ale także nauczyłem się, co mogę, a czego nie mogę zmienić w sobie. W związku było wiele sposobów na poprawę siebie, a jednym z nich był porządek. Brzmi głupio, ale codzienne ścielenie łóżka było dla mnie nowością. Chociaż byłem bardziej uporządkowany niż kiedykolwiek wcześniej, nadal miałem zły nawyk zostawiania ubrań w sypialni, co było powracającym punktem niezgody w naszym związku. W końcu zdecydowałem się zaakceptować to o sobie i powiedziałem mojemu SO, że tak był tylko częścią pakietu; czasami jestem niechlujny i to jest w porządku. Zabawne jest to, że nie jestem już z tym partnerem i teraz mieszkam sam. Dziś nigdy nie wychodzę z mieszkania bez upewnienia się, że wszystko jest uporządkowane i na właściwym miejscu. Domyśl.' –Cheyenne

„Wszyscy mamy dobre i złe nawyki, które często są wzmacniane, zachęcane i wspierane, kiedy z kimś mieszkasz. Uwielbiam ćwiczyć z moim miodem i uważam, że oboje jesteśmy sprawniejsi dzięki temu dobremu nawykowi, do którego zachęcaliśmy. Jednak paskudny nawyk, w który wpadliśmy, polega na rozmowie ze sobą w sposób, który nie jest kochający, bardziej podobny do kłótni rodzeństwa. Nie mam pojęcia, jak dokończyć tę myśl, ponieważ nie jest skończona osobiście, ha! ” –Cate

„Jako para nie musimy podchodzić do każdego aspektu naszego życia. Przez pierwsze kilka razy przeprowadzałem się do kogoś, kogo miałem w głowie, że nagle to, co było moim życiem, stało się NASZYM życiem. Ale w końcu zdałem sobie sprawę, że zgadzam się z poglądami społeczeństwa na temat tego, czym powinno być życie razem i parowanie się, i że samotne życie, które kochałem, nie musiało się zmieniać tylko dlatego, że z kimś mieszkałem.

Teraz, żyjąc z moją wieczną osobą, nie „spędzamy czasu” tylko wieczorami. Jeśli któryś z nas chce spędzać czas z drugim, jest to zaplanowane jako data w naszych kalendarzach i oboje jesteśmy pewni, że wszystkie nasze oddzielne sprawy życiowe są wcześniej uporządkowane, abyśmy mogli zachować ten cenny „nasz czas” jako święty. Początkowo nie wiedziałem, że mogę pozostać sobą, kiedy mieszkam z kimś innym, ale byłem w stanie ustanowić granice, aby móc, i to było najważniejsze dla mojego szczęścia i szczęścia naszej pary ”. –Meg

„Bez względu na to, jak dobrze myślisz, że kogoś znasz lub ile czasu spędzasz razem, tak naprawdę nie znasz go, dopóki nie zamieszkacie razem. Jestem z moim chłopakiem od nieco ponad trzech i pół roku. Spotkaliśmy się w biurze, mieszkaliśmy blisko siebie w Nowym Jorku, dużo podróżowaliśmy razem i spędzaliśmy razem średnio pięć do sześciu dni w tygodniu, zanim przeprowadziliśmy się do własnego mieszkania we wrześniu ubiegłego roku. Spędziliśmy nawet lato, mieszkając razem (bardziej jak jeden na drugim) w moim małym studio o powierzchni 300 stóp kwadratowych w Soho. Wydawało mi się, że wiem wszystko, co trzeba wiedzieć o tym facecie, i chociaż wiedziałem wystarczająco dużo, aby wypełnić o nim pełny raport klasyfikacji gatunkowej, kilka rzeczy, których nie wiedziałem, zdumiało mnie.

Na przykład w dniu przeprowadzki zdecydował, że musi trzymać swój królewski materac w naszej cennej szafie w przedpokoju… na wypadek, gdybyśmy się przeprowadzili lub zerwali. Zaproponowałem, że wyrzucę swoje, ponieważ jeśli o mnie chodzi, jeśli się wyprowadzę lub zerwamy, ostatnią rzeczą, którą będę chciał przeciągać, jest moje łóżko. Dla mnie było to totalne nadużycie świętej szafy przez banany i zacząłem mieć atak paniki, myśląc o wszystkich rzeczach, których nie bylibyśmy w stanie tam przechowywać. Chwilę później ogłosił, że ta sama szafa byłaby również doskonałym miejscem na przechowywanie pustych pudełek, w których kiedyś trzymał swoją elektronikę… jaki wariat trzyma puste pudełka w szafie? Prawie się załamałem i musiałem iść na spacer.

Z przykrością muszę przyznać, że rozumiem jego opinię dotyczącą pudełek; jednak nigdy nie zrozumiem materaca. To powiedziawszy, dał mi na pocieszenie większość garderoby w naszej sypialni. Tak więc, dopóki nie wejdę do szafy w przedpokoju, obecnie sprawy układają się całkiem nieźle i mogą być o wiele gorsze rzeczy do nauczenia się o Waszych SO po wprowadzeniu się razem, za co jestem wdzięczny ”. –Hannah *

„Od czasów studiów zawsze mieszkałem sam lub ze współlokatorem, wypracowałem sobie podejście„ co twoje, to twoje, a co moje, to moje ”do prawie wszystkiego. Mając ograniczony budżet i przeważnie stosując taką czy inną dietę, kontrola nad jedzeniem była dla mnie naprawdę ważna. Lubię wiedzieć, że gdybym zostawił coś w lodówce, byłby tam dla mnie, gdybym tego chciał później, i lubię znać kalorie i makra w moim jedzeniu!

Przenieść się do mojego chłopaka w maju 2017 roku. Mam szczęście, że mój facet uwielbia gotować i naprawdę lubi dzielić się jedzeniem. Ja nie tak bardzo. Ponieważ kontynuował swoje nawyki kupowania artykułów spożywczych na tydzień i pełnego pakowania lodówki, trudno mi było znaleźć miejsce na `` moje '' rzeczy: kubki po jogurcie, gotowe obiady i inne szybkie / łatwe / niskotłuszczowe produkty I Nie tylko to, ale będąc samozwańczym `` smakoszem '' (właściwie nienawidzi tego określenia, ale wiesz, co mam na myśli), zlekceważył moje gotowe przysmaki. Tak, domowe jest lepsze, ale moje rzeczy były łatwe, stosunkowo niedrogie i do czego zawsze byłam przyzwyczajona. Miałem poważne problemy z kontrolą, ponieważ nie mogłem policzyć kalorii w porcji, ponieważ robił rzeczy luzem. I chociaż gotował ciężkie, wegetariańskie i białkowe potrawy, które „powinny” być dla ciebie dobre, były one spienione w sosach, olejach i przyprawach, których normalnie bym się unikał. To naprawdę mnie stresowało! Powinienem również wspomnieć, że rok wcześniej jego niesamowite domowe gotowanie i nasze nawyki związane z wieczornymi randkami przyczyniły się do tego, że spakowałem się na funty i bałem się, że jeśli będzie dalej tak dalej, to tylko się pogorszy.

Przez długi czas bałem się zranić jego uczucia. Nie chciałem wydawać się niewdzięczny za to, że pozwoliłem mi się z nim wprowadzić i dzielić jego przestrzeń. Wiedziałem, że naprawdę lubi gotować we dwoje i nie chciałem mu tego odbierać. Nie chciałem, żeby wspólne kolacje w domu nadal były problemem. Wiedziałem, że aby to zadziałało, będę musiał zrezygnować z części mojego problemu z kontrolą i musiałbym pozwolić mu trochę więcej wpuścić w moją przestrzeń nad głową.




Gugi Health: Improve your health, one day at a time!


A thumbnail image

9 rzeczy, których nikt nie mówi o prowadzeniu maratonu po urodzeniu dziecka

Ten artykuł ukazał się pierwotnie na DailyBurn.com. Ten post gościnny pochodzi …

A thumbnail image

9 Secrets Ubezpieczyciele zdrowotni nie chcą, abyś wiedział

Firmy oferujące ubezpieczenia zdrowotne lubią dochowywać tajemnic. Lubią …

A thumbnail image

9 sposobów na dokonywanie zdrowszych wyborów żywieniowych - nawet w przypadku wyczerpania

Bez względu na to, jak bardzo kochasz jedzenie i jakie umiejętności jesteś w …