6 rzeczy, których możesz się nauczyć z moich błędów chirurgicznych

W zeszłym tygodniu przeszedłem ambulatoryjną operację mięśniaków. Z drugiej strony, moje ciało szybko się zagoiło. Poza tym: nie umarłem z powodu jakiegoś wypadku medycznego. Ale niektóre sprawy nie poszły dobrze i pomimo natłoku pytań podczas wizyt lekarskich przed operacją, zapomniałem o kilka zapytać - i wspomnieć o osobistych szczegółach medycznych. Dzielę się błędami w imię lepszych operacji dla ludzi na całym świecie. Pamiętaj o nich, jeśli będziesz musiał iść pod nóż.
Doh! Mój wspaniały lekarz przedstawił ogólny przegląd tego, jak przebiegnie moja operacja - przeszedł przez mój pępek i kilka innych nacięć i usunął jak najwięcej mięśniaków - ale z perspektywy czasu powinienem był zapytać, czy są jakieś inne zaangażowanych procedur. Ponieważ leżąc na stole, odkryłem - niespodzianka! - że będę intubowany. Od wielu dni po operacji gardło trochę mnie boli, a głos chrypka z powodu podrażnienia. W Google'u przeczytałem, że mogłem poprosić anestezjologa o użycie rurki dziecięcej, która podobno jest mniej inwazyjna. Kto wie, może nie byłaby taka możliwość, ale mimo to: chciałbym wiedzieć o intubacji.
Lekarz miał moją pełną historię medyczną. Lekarz nie miał mojej pełnej historii operacji. Zapomniałem wspomnieć, że mam naprawdę małe żyły. Stało się to boleśnie oczywiste (i mam na myśli boleśnie), kiedy anestezjolog dwukrotnie próbował podłączyć mnie do kroplówki bez powodzenia. Pięć słów, których żaden pacjent nie chce usłyszeć leżąc na sali operacyjnej: „Chcesz spróbować?” Cztery pchnięcia później, kroplówka była w środku. I mam czarno-niebieskie na rękach i ramionach, aby to udowodnić. Może nie było sposobu, aby tego uniknąć - ale może, gdyby wiedzieli z wyprzedzeniem, najpierw pozwoliliby bardziej doświadczonemu personelowi na moje żyły.
Koordynator chirurgii powiedział Byłbym odpowiedzialny za opłacenie odliczenia na ubezpieczenie mojej operacji. Jednak nie zostałem przez nią poinformowany, że pełna płatność będzie należna w dniu mojej operacji, ani nigdzie nie wspomniano o tym w otrzymanej przed operacją dokumentacji. Kiedy zarejestrowałem się w szpitalu, personel zapytał: „A jak będziesz spłacać saldo?”. No i oto musiałem na miejscu obciążyć go swoją kartą kredytową. (Dobrze, że nie odmówiono!) Niespodziewanie wypłacenie 1831 $ było bardziej bolesne niż sama operacja.
Kiedy leżałem na sali pooperacyjnej, podano mi leki przeciwbólowe. Jakiego rodzaju, nie pamiętam. To, co pamiętam, to budzenie się ponownie i proszenie o więcej leków przeciwbólowych. Pielęgniarka powiedziała, że mam termin i wręczyła mi dwie tabletki (później dowiedziałem się, że to oksykontin). Potem znowu odpłynąłem. Później, gdy wstałem, usłyszałem, jak inna pielęgniarka pytała pacjenta w pobliżu, jaki jest jego poziom bólu… i sugerowała, żeby zaczął od jednej tabletki. To też bym wolał. Wygląda na to, że standardową procedurą powinno być poproszenie pacjentów o ocenę bólu w skali, a następnie przyjęcie mniejszej ilości leków, biorąc pod uwagę, jak uzależniające mogą być leki przeciwbólowe. (Niedawno jedno badanie zajęło stanowisko w sprawie nadużywania opioidów na bóle pleców, bóle głowy i migreny). Jeśli to był protokół w szpitalu, moja pielęgniarka go nie przestrzegała. Byłem tak oszołomiony przez całą noc, że następnego dnia wahałem się, czy nawet wziąć leki przeciwbólowe na receptę, które dostałem i utknąłem z tabletkami OTC. Żałowałem, że nie wspomniałem o mojej prośbie o możliwie najniższy poziom leków przeciwbólowych skierowany do lekarza z wyprzedzeniem, a nawet w dniu operacji.
Kiedy moje gardło wciąż bolało kilka dni po operacji i Miałam obawy o gigantyczny siniak na brzuchu, zadzwoniłam do lekarza. Jak się okazało, był na wakacjach. Powiedziano mi, że asystent lekarza oddzwoni. Kilka godzin później, kiedy nikt nie był w kontakcie, oddzwoniłem i odebrałem automatyczną sekretarkę. Wezwali lekarza na wezwanie ... ale podali jej mój zły numer. Zadzwoniłem ponownie. Kiedy zadzwonił do mnie lekarz prowadzący, była uspokajająca. Ale radzenie sobie z kłopotami związanymi z rozmową telefoniczną było denerwujące, gdy nie czułem się najlepiej. Powinienem był zapytać lekarza przed operacją, do kogo mam zadzwonić z wszelkimi problemami medycznymi - i uzyskać nazwisko i numer.
„Kochanie, czy potrzebujesz czegoś?” mój mąż pytał mnie o to przez weekend, kiedy doszedłem do siebie. Nadal nie jestem do końca pewna, dlaczego nie powiedziałam mu, żeby poszedł po koktajl mleczny (tak jak robiłam to w ciąży). Albo zarezerwuj mi dzień w spa. Zamiast tego powiedziałem tylko: „Nic mi nie jest!” i włączony. Potem przestał pytać, czy czegoś potrzebuję. Co ja do cholery sobie myślałem ?! Bycie stoickim nie daje żadnych koktajli mlecznych. Słowo dla mądrych: wykorzystaj w pełni swoją regenerację.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!