5 sposobów, aby Twoje małżeństwo nie powodowało otyłości

Niedawno popadłem w niezdrową rutynę. Nic dziwnego, że mój mąż też. Badania wykazały, że ludzie w związkach małżeńskich są bardziej skłonni do przybrania na wadze niż ich samotni rówieśnicy. I podobnie jak zdrowe nawyki, niezdrowe nawyki mogą być zaraźliwe. Więc kiedy nasze harmonogramy były zajęte, rozwaliliśmy nasze zdrowie, pomijając regularnie zaplanowane treningi i jedząc na wynos, zamiast robić pożywne posiłki w domu. Gdy mój mąż wyjechał z wozu zdrowo żyjącego wozu, utrzymanie własnych przyzwyczajeń było znacznie trudniejsze.
Mimo, że poczułem wielką wagę dzięki własnemu oddaniu i ciężkiej pracy, nie osiągnąłem celu sam. Miałam wsparcie męża, żeby schudnąć - a potem ją utrzymać. Kiedy któryś z nas spadnie z wozu zdrowia, oba nasze dżinsy zaczynają być nieco ciaśniejsze. Oto pięć prostych strategii inspirowania Ciebie i Twojego partnera do schudnięcia i pozostania w ten sposób.
Jeśli chodzi o zdrowy tryb życia, zazwyczaj mam duży wpływ na nawyki mojego męża. Na przykład, gdy robimy wspólnie zakupy spożywcze, ja większość planuję i gotuję. Dobrze, że mój mąż jest całkiem łatwy do zadowolenia! Ponieważ mam więcej do powiedzenia na temat tego, co jemy jako para, staram się włączać do naszej diety świeższe i zdrowsze potrawy. Nigdy nie zmuszam męża, żeby próbował czegoś, czego on nie chce, ale dawanie dobrego przykładu zachęciło go do podejmowania wielu zdrowych wyborów. W rzeczywistości stał się wielkim fanem płatków owsianych bananowych - mojego ulubionego zdrowego śniadania - i je prawie codziennie!
Podobnie jak większość ludzi, mój mąż i ja mamy napięte harmonogramy, więc jeśli chodzi o spędzanie czasu w dobrej jakości lubimy razem planować daty, które uwzględniają fitness. Nasze ulubione zajęcia to piesze wycieczki po pracy lub weekendowe mecze tenisowe. Wspólne ćwiczenia były jednym z najbardziej motywujących narzędzi do utrzymywania nas na dobrej drodze. I zachowujemy się jak „kumple fitness” dla siebie nawzajem, upewniając się, że oboje chodzimy na siłownię nawet w te wieczory, kiedy wolimy wegetować na kanapie.
Trochę przyjacielskiej rywalizacji też nie zaszkodzi . Mój mąż powiedział, że był pod wielkim wrażeniem, kiedy zeszłej wiosny przebiegłem półmaraton, i dał mi motywację do treningu, kiedy ukończył bieg na 5 km w mniej niż 20 minut.
Razem z mężem podzieliliśmy wszystko w naszym życiu 50 / 50 - z wyjątkiem kalorii. Na szczęście dla mnie jest dość zdrowym jedzeniem, ale jego porcje są o wiele za duże w stosunku do tego, czego potrzebuje mój organizm. Jeśli na przykład zamawiamy sushi na wynos, nigdy nie dzielimy bułek na pół; zamiast tego idziemy 60/40. Większość mężczyzn może jeść więcej niż kobiety bez przybierania na wadze, więc to, że mój apetyt dorównuje mężowi, nie oznacza, że moje porcje też powinny. Teraz wypełniam swój talerz obszernymi potrawami, które mnie sycą, takimi jak mieszanka warzyw i innych świeżych produktów, zamiast sięgać po tę samą porcję żeber, co mój mąż.
Ponieważ ja i mój mąż jemy głównie te same rodzaje potraw, zwykle nie kusi mnie to, co je. Dzielenie się obowiązkami związanymi z gotowaniem i planowaniem posiłków pomaga nam zachować zdrową dietę. Zwłaszcza wspólne gotowanie posiłków pozwala nam spędzić razem trochę czasu. Fajnie jest nadrobić zaległości podczas gotowania, a potem zasiąść razem do smacznego posiłku. Poza tym jedzenie przy stole zawsze wydaje mi się specjalną okazją, więc jem powoli i delektuje się swoim jedzeniem.
Mój mąż może stracić 5 funtów w ciągu kilku dni, ale zajmuje mi to cały miesiąc ciężkiej pracy, aby zobaczyć tego typu zmiany na skali. Jeśli przytyję kilka funtów, to oczywiście chcę je jak najszybciej stracić; z kolei mój mąż nie skupia się na szybkich efektach. Bardziej martwi się o swój ogólny stan zdrowia i nie ma obsesji na punkcie liczby na skali. Skupienie uwagi na długoterminowych korzyściach płynących z dobrego odżywiania i ćwiczeń pomaga mi zachować perspektywę, jakie są moje prawdziwe cele: być szczęśliwym i zdrowym na moim FGW!
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!