5 prawdziwych kobiet opisuje, jak to było zostać zdiagnozowanym z rakiem jajnika

Kobieta, u której wykryto raka jajnika, może wydawać się wyrokiem śmierci. To najbardziej śmiercionośna postać raka reprodukcyjnego; około 75% pacjentek z rakiem jajnika ma stadium 3 lub 4 choroby. Według American Cancer Society, pięcioletnie przeżycie w 3. i 4. etapie najczęstszego typu raka jajnika wynosi od zaledwie 17% do 39%.
Chociaż rodzina i przyjaciele mogą zapewnić wiele miłość i wsparcie dla kobiety, u której zdiagnozowano raka jajnika, mogą mieć trudności z odniesieniem się do jej walki. To sprawia, że rak jajnika jest chorobą potencjalnie izolującą i bardzo przerażającą.
Dlatego szpital Mount Sinai w Nowym Jorku prowadzi program Woman to Woman, który zapewnia indywidualną opiekę i wsparcie kobietom, które są leczeni z powodu raka ginekologicznego od kobiet, które przeżyły raka ginekologicznego.
„Osoba, która może zapewnić najlepsze wsparcie osobie, która została niedawno zdiagnozowana, to ktoś, kto siedział na tym miejscu” - wyjaśnia Rachel Justus , licencjonowany kliniczny pracownik socjalny i koordynator programu Woman to Woman. I jak wiele kobiet może zaświadczyć, posiadanie kogoś, kto zapewnia wsparcie w jakikolwiek sposób, który może być przydatny dla pacjenta (pacjenci mogą prosić o interakcję przez e-mail lub telefon, a nawet kogoś, kto przyjdzie na ich sesje chemioterapii), ma ogromne znaczenie w leczeniu. „A te relacje mogą trwać latami i latami” - dodaje Justus.
U wszystkich tych pięciu kobiet zdiagnozowano raka jajnika i wszystkie są częścią projektu Kobieta z kobietą. Tutaj opowiadają, jak to było, gdy odkryli, że mają tę śmiertelną chorobę.
„Za każdym razem, gdy szedłem do mojego ginekologa, mówił, że jestem w doskonałym zdrowiu. Aż pewnego dnia znalazłem w moczu trochę krwi i pomyślałem, że to nie ma sensu, czuję się zdrowy. Więc poszedłem na kontrolę, a oni zalecili mi wykonanie obrazowania, aby upewnić się, że wszystko w porządku. Ale znaleźli coś w moim prawym jajniku, a onkolog wyjaśnił, że jest to agresywny guz w stadium 2. Leczenie było bardzo trudne, ale gdybym nie miał wsparcia ze strony moich przyjaciół, siostry i Marilyn, nie wiem, czy byłbym w stanie przeżyć. Teraz mówię wszystkim moim koleżankom, żeby chodzili na coroczne badania kontrolne, bez względu na to, jak bardzo są zajęci - twoje życie jest ważniejsze. —Melinda Eng, uczestniczka projektu Woman to Woman i wciąż leczona z powodu raka jajnika
„Zdiagnozowano mnie wcześnie. Jedynym powodem, dla którego wciąż tu stoję, jest to, że nalegałem na wykonanie badania krwi CA-125. Chociaż lekarz powiedział, że go nie potrzebuję, było to dla mnie naprawdę ważne. Ważne jest, aby kobiety były własnym adwokatem ... możesz być swoim własnym adwokatem. Myślę, że to mi pomogło. ”- Marilyn Aronson, od 22 lat wolna od raka i mentorka Melindy Eng w programie Woman to Woman
„ Czułam, że coś jest nie tak. Miałem tępy ból w prawym dolnym kwadrancie. Nie zniknął przez tydzień. Każdy lekarz, do którego poszedłem, powiedział, że to nic, ale poprosiłem ich, aby spojrzeli na to w ramach historii rodziny. Zarówno moja mama, jak i babcia miały raka piersi i byłam uważnie obserwowana. Moje były skromne, gdy pojawiały się objawy. ”- Andi Licari, 12 lat bez raka
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!