19 rzeczy, których nie wiedziałeś o epidemii opioidów

Trudno jest uciec od nagłówków o epidemii opioidów. Kryzys odebrał życie setkom tysięcy Amerykanów i kosztował Stany Zjednoczone ponad 1 bilion dolarów od 2001 roku. Obecnie ponad 115 osób umiera każdego dnia po przedawkowaniu opioidów, w tym leków przeciwbólowych na receptę (takich jak OxyContin czy Percocet) i nielegalnych narkotyki, takie jak heroina i fentanyl.
Według niedawnego badania rządowego, jeden na pięciu Amerykanów zna osobiście kogoś, kto był uzależniony od opioidów lub leków przeciwbólowych na receptę. Ale jeśli nie należysz do tych 20% - a nawet jeśli tak - prawdziwa ofiara epidemii opioidów i to, jak to jest naprawdę, może nadal być szokiem. Oto niektóre z najbardziej otwierających oczy faktów i zaskakujących statystyk.
W rzeczywistości ponad jedna trzecia dorosłych Amerykanów (około 38%) używała przynajmniej jednego opioidu na receptę tylko w 2015 roku. Tak wynika z badania przeprowadzonego w 2017 roku w Annals of Internal Medicine , z którego wynika również, że około 13% osób przyjmujących opioidy faktycznie mis używało ich - albo przyjmując je bez na receptę lub nie zgodnie z zaleceniami.
Jednak pomimo powszechnego rozpowszechnienia narkotyków, wciąż jest wokół nich wiele piętna, mówi dr Laura Veach, profesor i dyrektor specjalistycznego poradnictwa, interwencji i szkoleń w Wake Leśne Centrum Medyczne Baptystów.
„Pacjenci myślą, że to nigdy nie mogło przydarzyć się im ani ich bliskim, a lekarze myślą, że to nigdy nie mogłoby przydarzyć się ich pacjentom” - mówi. To piętno uniemożliwia osobom zmagającym się z nałogiem zgłaszanie się po pomoc, dodaje - i uniemożliwia pracownikom służby zdrowia poruszanie tego problemu również z pacjentami.
Według badania z 2017 r. W Annals of the American Thoracic Society , liczba zgonów szpitalnych związanych z opioidami wzrosła prawie dwukrotnie od 2009 do 2015 roku. W tym samym okresie liczba przyjęć związanych z przedawkowaniem na szpitalne oddziały intensywnej terapii również wzrosła o 34%.
Wskaźnik umieralności spowodowany przedawkowaniem opioidów odnotował największy wzrost w 2012 r. w tym badaniu. Autorzy twierdzą, że ten wzrost może być wynikiem wystawiania większej liczby recept na opioidy przez lekarzy w poprzednich latach, co mogło ostatecznie doprowadzić do większego uzależnienia.
Odzwierciedlając trendy wśród dorosłych, hospitalizacje w dzieciństwie z powodu przedawkowania opioidów również prawie dwukrotnie - z 797 w latach 2004-2006 do 1504 w latach 2013-2015, według niedawnego badania Pediatrics . Liczby te nie tylko odzwierciedlają starsze dzieci celowo używające narkotyków: jedna trzecia hospitalizacji zgłoszonych w badaniu dotyczyła dzieci w wieku poniżej 6 lat.
Około 20% dzieci poniżej 6 roku życia przedawkowało metadon, opioid przepisywany, aby pomóc ludziom wyjść z uzależnienia od heroiny lub innych narkotyków. Badanie to dobitnie przypomina, że opioidy w domu mogą stanowić zagrożenie dla małych dzieci, twierdzą autorzy, nawet jeśli dorośli obecnie szukają leczenia dla siebie.
Ostatnie szacunki sugerują, że ponad 42 000 osób zmarło z powodu przedawkowania opioidów tylko w 2016 r. i że leki te stanowiły około 20% wszystkich zgonów wśród młodych dorosłych w tym roku. Jakby tego było mało, badanie opublikowane w tym tygodniu w Public Health Reports podaje, że liczby te stanowią tylko część całkowitej liczby zgonów.
Według nowego badania, aż 70 000 Zgony spowodowane przedawkowaniem opioidów nie były zgłaszane lub błędnie klasyfikowane w latach 1999–2015 ze względu na sposób, w jaki oznaczano je na aktach zgonu. Ponad 97 000 zgonów spowodowanych nieumyślnym przedawkowaniem w tym okresie zostało zakodowanych jako „nieokreślone”, a nie związane z opioidami, a naukowcy uważają, że wiele z nich należy do kategorii opioidów.
„Uzależnienie jest chorobą niedyskryminacyjną - mówi Veach. „Nie ma znaczenia, czy jesteś na najwyższym szczeblu w swojej pracy i masz status dyrektora generalnego, czy też chodzisz do szkoły jako ośmioklasista; mózg wciąż może zostać porwany. ”
Ostatnie badania przeprowadzone przez organizację non-profit FAIR Health potwierdzają to twierdzenie liczbami: od 2007 do 2016 roku prywatne roszczenia ubezpieczeniowe dotyczące nadużywania i uzależnienia od opioidów znaleziono w każdej grupie wiekowej od nastolatków do seniorów w wieku 70 i 80 lat.
Szeroki zakres grup wiekowych odnotowano również w roszczeniach zarówno z wiejskich, jak i miejskich części kraju. „To nie jest tylko kryzys w centrum miasta i nie tylko w Ameryce Środkowej” - mówi dr Jonah Stulberg, profesor chirurgii na Northwestern University Feinberg School of Medicine. „Dzieje się to wszędzie i nikt nie jest na to odporny, ponieważ są bogaci lub biedni, biali lub czarni”.
Niedawny raport Centers for Disease Control and Prevention (CDC) potwierdził ten ogólnokrajowy trend , liczba zgonów związanych z syntetycznymi opioidami wzrosła w 21 stanach.
Ponieważ opioidy są często najpierw przepisywane w uzasadnionych celach medycznych, uzależnienie może rozwijać się powoli i podstępnie. „Chciałbym, żeby ludzie wybuchali fioletowymi plamami, kiedy zaczyna się nałóg, ponieważ na początku jest ono niewidoczne; bardzo niewiele osób rozpoznaje to na wczesnym etapie ”- mówi Veach. Oczywiście, dodaje, późniejsze stadia uzależnienia są znacznie łatwiejsze do rozpoznania.
Są jednak rzeczy, które ludzie mogą zrobić, aby zmniejszyć ryzyko uzależnienia się od leków przeciwbólowych na receptę. Jeśli w ogóle obawiasz się przyjmowania opioidów na ból, porozmawiaj z lekarzem o alternatywach. Jeśli wspólnie zdecydujesz, że opioid jest najlepszym wyborem, bierz je tylko tak długo, jak naprawdę ich potrzebujesz - zwykle tylko na kilka dni.
„Hollywood nie wyświadczyło nam żadnej przysługi, jeśli chodzi o portretowanie wychodzenie z nałogu ”, mówi Veach. „Ludzie myślą, że dobrze jest nadal spędzać czas z przyjaciółmi, którzy używają, lub iść do baru i wypić kilka drinków, ale te nawyki mogą być niezwykle niebezpieczne i wyzwalające”.
Osoby dochodzące do siebie po opioidach uzależnienie często musi zmienić swój styl życia i codzienne wzorce, aby uniknąć tego typu wyzwalaczy, dodaje Veach. Nawet czytanie lub oglądanie wiadomości może być trudne, jeśli wspomina się o wypadkach narkotyków lub przedawkowaniu opioidów.
Veach chce również, aby przyjaciele i rodzina ofiar uzależnienia wiedzieli, że leczenie jest procesem powolnym i może zająć miesiące lub nawet lata, zanim ukochana osoba uniknie niebezpieczeństwa. „To przewlekła choroba i nie ma to nic wspólnego z tym, że są złymi ludźmi, nie kochają Cię lub nie starają się wystarczająco mocno, aby wyzdrowieć” - mówi. działa dla ludzi, którzy są otwarci i otrzymują odpowiednią opiekę - zwłaszcza gdy mają silną sieć wsparcia ludzi, którym leży na sercu ich dobro.
Tak samo jak lekarze i terapeuci chcą pomagać pacjentom uzależnionym opioidy, często przeszkadza im brak zasobów lub przestarzała polityka, mówi Veach. „Gdyby to był jakiś okropny wirus, potraktowalibyśmy go znacznie agresywniej” - mówi. „Spójrz na grypę w tym roku: gdybyśmy zrobili z uzależnieniem połowę tego, co robimy dla grypy - ze szczepionkami i lekami przeciwwirusowymi oraz wszystkimi wysiłkami uświadamiającymi - myślę, że bylibyśmy teraz w innym miejscu.”
Jednym z problemów, mówi Veach, jest to, że lekarzom znacznie łatwiej jest przepisywać opioidy niż leki, które leczą odstawienie opioidów. Lekarze muszą otrzymać specjalną licencję na przepisywanie jednego z tych leków, buprenorfiny, podczas gdy metadon może być podawany tylko w wysoce zorganizowanych klinikach.
Wiele szpitali dopiero uczy się, jak doradzać pacjentom w zakresie opioidów i uzależnień. powiązane problemy. „Branża medyczna i ubezpieczeniowa zawsze oddzielała behawioralne leczenie zdrowotne od wszelkiego rodzaju leczenia” - mówi. „Ale epidemia opioidów pokazała błędność tego podejścia i to, że brakuje nam zbyt wielu ludzi, jeśli ich nie połączymy”.
W październiku 2017 roku administracja Trumpa ogłosiła epidemię opioidów stan zagrożenia zdrowia publicznego, otwierający nowe zasoby dla miast i państw w celu zwalczania tego problemu. Jednak wielu ekspertów w dziedzinie zdrowia uważa, że prezydent powinien ogłosić stan wyjątkowy w kraju, co zapewniłoby jeszcze większe fundusze i pomoc lekarzom starającym się nadążyć.
Więcej medycznej marihuany może oznaczać mniej przedawkowania opioidów, wynika z badań opublikowanych wcześniej. rok w medycynie wewnętrznej JAMA . Dwa oddzielne zespoły naukowców doszły do tego samego wniosku w swoich ostatnich badaniach: Stany, które zalegalizowały marihuanę - do celów medycznych lub rekreacyjnych - odnotowały spadek liczby wystawianych recept na opioidy.
Inne badania zasugerował, że spadek recept na opioidy może również prowadzić do spadku wskaźników nadużywania i przedawkowania. Niektórzy pacjenci twierdzą, że potrzebują mniej opioidów, gdy używają marihuany w celu uśmierzenia bólu, chociaż eksperci ostrzegają, że nie ma jeszcze wystarczających dowodów na to, aby używać leku na bazie konopi jako leczenia pierwszego rzutu.
„Jeśli spojrzymy na W całym kryzysie wiemy, że liczba recept wydawanych na populację wiąże się ze zgonami spowodowanymi przedawkowaniem, a także z czymś, co nazywa się przekierowaniem, co oznacza niemedyczne stosowanie leków na receptę ”- mówi dr Stulberg. „To jest krok pośredni i ważne jest, aby wiedzieć, gdzie i jak użytkownicy niemedyczni zdobywają narkotyki”.
Okazuje się, że wiele osób otrzymuje je od swoich bliskich. Według ankiety Annals of Internal Medicine z 2017 roku około 60% dorosłych, którzy nadużywali opioidów, nie miało recepty, a około 41% niedawno otrzymało leki bezpłatnie od znajomych lub krewnych.
„Kiedy jest tak duży dostęp, staje się to problemem społeczności”, mówi dr Stulberg. „Uzależnienie to kryzys samotności i wypełnienia pustki - a im łatwiej ludzie mogą to dostać, tym częściej będą nadużywać”.
Epidemia opioidów to nie tylko lekarstwa na receptę, ale także nielegalne narkotyki - heroina i fentanyl. I chociaż te dwie kategorie mogą mieć różne konotacje, uzależnienie zarówno od leków na receptę, jak i bez recepty zaczyna się w ten sam sposób.
„Uważamy, że około 80% osób uzależnionych od heroiny zaczęło od nadużywania leki na receptę ”- mówi dr Stulberg. „To jedna z rzeczy, które sprawiają, że ten konkretny kryzys jest wyjątkowy: pochodzi bezpośrednio od społeczności opieki zdrowotnej i istnieje bardzo ścisły związek z nawykami dotyczącymi przepisywania leków”.
Według CDC, osoby uzależnione od leki przeciwbólowe na receptę są 40 razy bardziej narażone na używanie lub uzależnienie od heroiny - która jest tańsza i czasami łatwiejsza do zdobycia, ponieważ nie wymaga recepty.
Eksperci wiedzą teraz, że obecna epidemia opioidów jest w dużej mierze w wyniku ogromnego wzrostu liczby lekarzy przepisujących leki w ciągu ostatnich dwóch dekad. Według artykułu redakcyjnego JAMA Psychiatry z 2017 roku firmy farmaceutyczne sprzedawały opioidy jako skuteczne i „względnie łagodne” środki lecznicze w leczeniu przewlekłego bólu, a lekarze byli naciskani, aby leczyć wszystkie rodzaje chorób za pomocą tych leków.
Obecnie wiele miast i stanów walczy. W maju sześć stanów pozwało twórców OxyContin, zarzucając fałszywą reklamę i niebezpieczne praktyki, w których lekarze byli zachęcani do zwiększania dawek pacjentów, jeśli nie otrzymywali ulgi. To dodaje do setek innych procesów sądowych w całym kraju przeciwko innym markom farmaceutycznym, które stosowały podobną taktykę.
„Mamy pacjentów, którzy bardzo martwią się, że po operacji zostaną im przepisani opioid, ponieważ są przerażeni oni się uzależnią ”- mówi dr Stulberg. Częścią jego pracy jest teraz zapewnianie pacjentów, że nadal istnieją bezpieczne sposoby radzenia sobie z bólem za pomocą leków opioidowych.
Veach uważa, że tego typu przesłuchanie jest dobre. „Chcę, aby każdy pacjent był rzecznikiem samego siebie, a jeśli doświadcza takich emocji, jak strach czy zmartwienie, to są one bardzo ważne” - mówi. „Rozmawiamy z pacjentami o tym, jakie jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia tego niebezpieczeństwa po ciągłym stosowaniu przez kilka tygodni, a nie w przypadku jednej krótkoterminowej recepty na zaledwie kilka dni.”
„W tym samym czasie mają pacjentów, którzy są przerażeni, że ich lekarz nie będzie odpowiednio leczył ich bólu, ponieważ uważają, że w ogóle nie podajemy opioidów ”- mówi dr Stulberg.
To prawda, że społeczność medyczna szuka bezpieczniejszych alternatyw dla opioidy na ból przewlekły i powrót do zdrowia pooperacyjnego oraz że lekarze przepisują teraz niższe dawki i krótsze cykle opioidów niż kiedyś.
„Ale to nie znaczy, że nadal nie czujemy zdecydowanie na temat odpowiedniego kontrolowania bólu. Istnieje duża różnica między krótkotrwałym przyjmowaniem leku a uzależnieniem ”- mówi dr Stulberg. „Jedną z rzeczy, które są powiązane z uzależnieniem, jest w rzeczywistości przewlekły ból - więc musimy go leczyć, aby ludzie mogli żyć dalej”.
„Przedawkowanie to nie jedyny sposób, w jaki ludzie umierają z powodu uzależnienia od opioidów ”- mówi Veach. „Innym sposobem, w jaki widzimy tak wiele, jest zapalenie wsierdzia, infekcja wyściółki serca, którą można uzyskać po użyciu igły dożylnej”. Może również wystąpić zapalenie płuc i zapalenie kości i szpiku, potencjalnie śmiertelne zakażenie kości.
Te stany powodują problemy etyczne dla lekarzy i szpitali, dodaje Veach. „Ile operacji serca w celu wymiany zastawki serca powinien wykonać ktoś uzależniony od opioidów?” ona mówi. „Odkrywamy, że musimy stosować znacznie bardziej intensywne interwencje u pacjentów, aby mieć pewność, że nie wrócą od razu i nie powrócą do dożylnego zażywania narkotyków”.
Oprócz infekcji i przypadkowe przedawkowanie, innym czynnikiem przyczyniającym się do śmiertelności opioidów jest samobójstwo. Zgodnie z niedawną analizą opublikowaną w New England Journal of Medicine , eksperci nie wiedzą dokładnie, ile przedawkowań opioidów było zamierzonych, ale szacuje się, że jest to znacząca liczba, która również wzrosła w ciągu ostatniej dekady.
Nalokson (sprzedawany pod markami Narcan i Evzio) to lek, który może odwrócić skutki przedawkowania opioidów. Wielu ratowników medycznych, policjantów i innych osób udzielających pierwszej pomocy nosi obecnie lek, który jest podawany we wstrzyknięciu lub aerozolu do nosa. Nalokson może przywrócić normalne oddychanie i uratować życie, ale należy go użyć przy pierwszych oznakach przedawkowania.
W październiku 2017 roku firma Walgreens ogłosiła, że rozpocznie sprzedaż leku Narcan we wszystkich 8000 sklepów w całym kraju, bez recepta. CVS sprzedaje również lek bez recepty w 43 stanach. Narcan może kosztować około 130 do 140 dolarów za dwie dawki i często jest objęty ubezpieczeniem (bez dopłaty). Niektóre organizacje społeczne mogą również bezpłatnie udostępniać lek.
Do niedawna obie opcje leczenia odstawienia opioidów (metadon i buprenorfina) były również opioidami. Chociaż są mniej niebezpieczne niż narkotyki, takie jak heroina i fentanyl, nadal mają właściwości uzależniające i pacjenci muszą być stopniowo odstawiani.
Teraz jest alternatywa: pod koniec maja FDA zatwierdziła - lek opioidowy Lucemyra do leczenia fizycznych objawów odstawienia opioidów, takich jak lęk, nudności, problemy ze snem i głód narkotykowy. Naukowcy twierdzą, że lek, który będzie dostępny tego lata, może pomóc większej liczbie osób zaprzestać używania opioidów przez zimnego indyka i zapobiegać nawrotom.
Ponieważ wielu Amerykanów, którzy zmarli z powodu przedawkowania narkotyków w ostatnich latach, było dawcami narządów epidemia opioidów przyniosła zaskakujący efekt uboczny: udostępniono więcej narządów do bardzo potrzebnych przeszczepów. Niedawne badanie w New England Journal of Medicine wykazało ponad 10-krotny wzrost odsetka dawców zmarłych w wyniku zatrucia narkotykami w Stanach Zjednoczonych w latach 2000-2016.
Lekarze mogą wahać się przed użyciem narządów od ofiary przedawkowania, a pacjenci mogą wahać się, czy je przyjąć, zauważają autorzy badania. Ale kiedy naukowcy porównali roczne wskaźniki przeżycia dla biorców serca i płuc, którzy otrzymali narządy od ofiar przedawkowania, z osobami, które zmarły z innych przyczyn (takich jak rana postrzałowa, tępy uraz głowy lub udar), nie znaleźli znaczących różnic.
„W niefortunnych okolicznościach, w których dochodzi do zgonów spowodowanych opioidami, dawstwo narządów może przedłużyć życie wielu pacjentów potrzebujących przeszczepu” - powiedział starszy autor Josef Stehlik, dyrektor medyczny programu transplantacji serca na Uniwersytecie w Utah, w oświadczeniu. „Mam nadzieję, że lekarze w całym kraju to przeczytają i będą pewni, że narządy, które przejdą wymagane testy, są bezpieczne do przeszczepu”.
Aby otrzymać nasze najważniejsze artykuły do skrzynki odbiorczej, zarejestruj się do biuletynu Zdrowy tryb życia
Za każdym razem, gdy ludzie mają resztki środków przeciwbólowych po operacji, urazie lub nawet porodzie, jest to dla nich okazja, aby skończyć w niewłaściwe ręce, mówi dr Stulberg - celowo (jeśli dajesz lub sprzedajesz je innej osobie) lub nieumyślnie (jeśli je zgubisz lub skradzisz ci). Nawet wyrzucenie ich do kosza jest złym pomysłem, chyba że najpierw podejmiesz odpowiednie środki ostrożności.
„W naszym społeczeństwie jest tak wiele niewykorzystanych leków na osobę i jest to łatwo dostępne źródło dla osób, które borykają się z problemami z nałogiem ”- mówi dr Stulberg. „Ale to jest coś, z czym każdy może coś zrobić: możesz zacząć brać udział w Dniach zażywania narkotyków lub zwracać leki do aptek lub szpitali, które je przyjmują”.
Ważne jest również, aby wszyscy zdali sobie sprawę, że nie jest to Dodaje, że dobrze jest dzielić się opioidami lub innymi lekami na receptę z innymi. „Społeczność służby zdrowia doskonale zdaje sobie sprawę, że leki te mają właściwości uzależniające i niosą ze sobą wysokie ryzyko problemów z oddychaniem” - mówi. „Teraz potrzebujemy, aby reszta kraju też to sobie uświadomiła - że dzielenie się tymi lekami bez nadzoru eksperta może prowadzić do poważnych szkód”.
Gugi Health: Improve your health, one day at a time!